Krasnodębski o rywalu: Przyjaźnimy się

Europoseł Zdzisław Krasnodębski, kandydat frakcji konserwatystów na wiceszefa Parlamentu Europejskiego powiedział, że ma poparcie ponad podziałami. Wprawdzie swoją kandydaturę zgłosił także estoński europoseł Indrek Tarand z grupy zielonych, ale polski deputowany liczy na wygraną.

"Jest jeden kontrkandydat, z którym wczoraj byłem na obiedzie, z którym się bardzo lubimy i przyjaźnimy. Postanowiliśmy napisać jakiś wspólny manifest na temat Unii Europejskiej i tego, co należałoby poprawić. Jeżeli on wstąpi w szranki, to będzie to dżentelmeński pojedynek, ale mam nadzieję, że go wygram" - powiedział Zdzisław Krasnodębski.

Reklama

Nowy wiceprzewodniczący europarlamentu zostanie wybrany jutro, na sesji plenarnej w Brukseli i zastąpi odwołanego na początku miesiąca Ryszarda Czarneckiego. Po jego odwołaniu szefowie większości frakcji deklarowali, że poprą później na stanowisko wiceszefa europarlamentu każdego kandydata, którego wskaże grupa konserwatystów. Jest nim teraz Zdzisław Krasnodębski.

Jeśli dotrzymają słowa i powiedzą swoim europosłom, by też tak głosowali, wtedy Krasnodębski uzyska poparcie większości i zostanie nowym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Głosowanie jest tajne, więc nie będzie wiadomo kto i jakiego wyboru dokonał.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje