Ministerstwo Środowiska komentuje wyrok Trybunału UE

"Polska konsekwentnie działa na rzecz poprawy jakości powietrza, wieloletnie zaniedbania w tym obszarze powodują jednak, że te działania wymagają czasu" - skomentował wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE resort środowiska.

W czwartek Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu orzekł, że Polska złamała prawo UE, dopuszczając do nadmiernych wieloletnich przekroczeń stężeń pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu. Na tym etapie nie zasądzono kar, ale Komisja Europejska może o nie wystąpić.

Reklama

Chodzi o dyrektywę UE z 2008 r., która określa wartości dopuszczalne zanieczyszczeń i progi alarmowe dla ochrony zdrowia. Jej cel to zmuszenie państw członkowskich do utrzymywania takiej jakości powietrza, by nie zagrażało ono zdrowiu ludzi. Komisja, pozywając Polskę, alarmowała, że zbyt wysokie stężenie pyłów w powietrzu stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego.

"Polsce nie grożą żadne kary finansowe"

Ministerstwo w opublikowanym w czwartek oświadczeniu podkreśliło, że Polska konsekwentnie działa na rzecz poprawy jakości powietrza. "Wieloletnie zaniedbania w tym obszarze powodują jednak, że te działania wymagają czasu oraz współpracy na poziomie administracji rządowej, samorządów, a także zaangażowania obywateli" - dodano.

Resort zaznaczył, że na obecną chwilę Polsce nie grożą żadne kary finansowe z tytułu wyroku, który zapadł w czwartek. "Polska nie jest odosobnionym krajem, który ma trudności z osiągnięciem dopuszczalnego poziomu dla pyłu PM10. Obecnie problem ten dotyczy 20 państw członkowskich" - zwrócono uwagę.

MŚ przypomniało, że na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce do 2020 r. przeznaczonych zostanie ponad 10 mld zł. Pieniądze trafią m.in. na przyłączanie gospodarstw domowych do sieci ciepłowniczej oraz gazowej. "To jedne z najskuteczniejszych sposobów na walkę ze smogiem" - zaznaczono w piśmie.

Kampanie edukacyjne

Ministerstwo wskazało, że prowadzi też kampanie edukacyjne, uświadamiające mieszkańców, jakie paliwa można wykorzystywać do celów grzewczych, jak je spalać, by nie szkodzić środowisku oraz gdzie można uzyskać dofinansowanie na ocieplenie domu czy na wymianę starego, wysokoemisyjnego kotła grzewczego.

"Ponadto, dzięki znowelizowanej przez MŚ ustawie - Prawo ochrony środowiska, władze samorządu województwa mogą określać rodzaj i jakość paliw oraz pieców dopuszczonych do stosowania na danym obszarze. Na podstawie tych przepisów przyjęto uchwały "antysmogowe", m.in. dla miasta Krakowa oraz województwa małopolskiego, śląskiego, opolskiego, mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego" - dodano.

Resort zwraca też uwagę, że z jego inicjatywy zostało przyjęte jedno z kluczowych rozporządzeń na rzecz poprawy jakości powietrza, tj. ws. wymagań jakościowych dla kotłów. Rozporządzenie w tej sprawie zostało przygotowane przez resort rozwoju i zakłada, że od lipca br. w sprzedaży dostępne będą jedynie piece spełniające najwyższe wymagania emisyjne.

"Pracujemy także nad zachętami dla transportu niskoemisyjnego, czy wprowadzeniem rozwiązań umożliwiających tworzenie stref niskoemisyjnych w miastach. Biorąc pod uwagę fakt, że program 'Czyste Powietrze' jest realizowany od kwietnia 2017 roku, uważamy, że znaczna część jego punktów została zrealizowana, a prace nad wdrożeniem pozostałych zagadnień są zaawansowane" - podsumowano.

"Dopuszczalne wartości pyłu zawieszonego w powietrzu były stale przekraczane"

Trybunał Sprawiedliwości, opierając się na przedstawionych przez Polskę danych. stwierdził, że od 2007 do 2015 r. włącznie, dobowe dopuszczalne wartości pyłu zawieszonego w powietrzu (PM10) były stale przekraczane w 35 spośród 46 stref jakości powietrza w naszym kraju. Ponadto w dziewięciu strefach stale przekraczane były również roczne dopuszczalne wartości. "Stwierdzone w ten sposób przekroczenie należy uznać za trwałe" - zaznaczyli sędziowie.

Zanieczyszczenie pyłem PM10 w Polsce jest spowodowane głównie tzw. niską emisją (czyli emisją ze źródeł o wysokości nieprzekraczającej 40 metrów) z ogrzewania gospodarstw domowych. Pył PM10 może zawierać substancje toksyczne, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, metale ciężkie, dioksyny i furany. Pył ten zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów, które mogą przenikać do górnych dróg oddechowych i płuc.

Trybunał stwierdził również, że w żadnym z programów ochrony powietrza przyjętych przez Polskę na szczeblu krajowym czy regionalnym nie wspomniano wyraźnie, że programy te powinny umożliwiać ograniczenie przekroczeń wartości dopuszczalnych w możliwie najkrótszym terminie, co jest wymagane.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje