Morawiecki "białą księgą" przekona Junckera?

Za pomocą "białej księgi" premier Mateusz Morawiecki będzie przekonywał szefa KE Jean-Claude'a Junckera do konieczności przeprowadzenia reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce - oświadczyła w środę rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

8 marca premier Mateusz Morawiecki spotka się w czwartek w Brukseli z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem. Szef rządu mówił pod koniec lutego, że przed spotkaniem powinna być opublikowana tzw. biała księga, w której dokładnie pokazana zostanie rzetelna analiza podejścia rządu do wszystkich rekomendacji i uwag KE ws. reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

Reklama

O dokument została zapytana w środę przez dziennikarzy rzeczniczka rządu.

"Ta księga to wyjaśnienia dlaczego suwerenne państwo polskie przeprowadziło szeroko pojętą reformą sądownictwa" - podkreśliła.

Jak dodała, rząd liczy na to, że na podstawie tzw. białej księgi wszyscy ci, którzy chcą rozmawiać na temat naszej praworządności, wyrobią sobie swoją opinię po zapoznaniu się z naszymi twardymi argumentami. "Krótko mówiąc opierając się na faktach" - podkreśliła Kopcińska.

Zaznaczyła, że nawet jeśli po lekturze dokumentu będą wątpliwości, "to będziemy do dyspozycji, nasi specjaliści będą wyjaśniać".

W ocenie rzeczniczki rządu temat "białej księgi" będzie niewątpliwie tematem wiodącym czwartkowej rozmowy z przewodniczącym Komisji Europejskiej.

Wśród innych kwestii, które mogą zostać poruszone w Brukseli, Kopcińska wymieniła m.in. przyszłość budżetu UE oraz migrację. "Tych tematów wspólnych mamy wiele, bo przecież temat spójności, temat bezpieczeństwa, czy temat budżetu unijnego na kolejne lata to są tematy, o których trzeba rozmawiać (...), jak również tematy dotyczące migrantów, uchodźców" - dodała.

Według rzeczniczki, pomoc której Polska udziela uchodźcom, jest bardzo dobrze oceniana - taką opinię przedstawiciele polskich władz usłyszeli m.in. od koordynatorów międzynarodowej pomocy podczas niedawnej wizyty premiera w Libanie.

"Usłyszeliśmy, iż Polska (...) oceniana jest jako najlepiej jej (pomocy) udzielająca, najsprawniej, najrzetelniej i jak najbardziej celowo i na czas. To opinie nie bez znaczenia, bo od osób, które pomocą, w szerokim jej zakresie, koordynują. Dlatego chcemy się swoimi doświadczeniami w tym zakresie dzielić z krajami, które są rozwiązaniem tego problemu zainteresowane" - zaznaczyła rzeczniczka rządu.

KE prowadzi wobec Polski procedurę naruszenia praworządności od 2016 roku w związku z zastrzeżeniami wobec przeprowadzanej przez władze w Warszawie reformy wymiaru sprawiedliwości.

W grudniu 2017 roku KE skierowała wniosek do Rady UE o rozpoczęcie procedury z art. 7.1 Traktatu o UE, gdyż - jej zdaniem - w ciągu ostatnich dwóch lat w Polsce przyjęto szereg ustaw, które poważnie zagrażają niezależności sądownictwa i trójpodziałowi władzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje