Spór o praworządność. Holandia na czele krajów z najtwardszym stanowiskiem wobec Polski

Holandia dała oficjalne i publiczne poparcie wiceszefowi KE Fransowi Timmermansowi w kwestii sporu o praworządność. "Tak, Frans możesz liczyć na Holandię" - mówił premier Mark Rutte pytany przez eurodeputowanych o stanowisko w kwestii procedury art. 7 wobec Polski. To oznacza, że Holandia staje na czele krajów, które w Radzie UE zajmują najtwardsze stanowisko wobec polskiego rządu.

Premier Holandii przemawiał w europarlamencie w ramach cyklicznych wystąpień unijnych przywódców nt. przyszłości Unii Europejskiej. Już podczas swojego przemówienia mówił o znaczeniu praworządności w UE. Nie wymienił wówczas Polski z nazwy, ale wszyscy wiedzieli, że chodzi o Węgry, a zwłaszcza o Polskę (potem w pytaniach eurodeputowana Zielonych wprost pytała o procedurę art. 7 w Radzie UE wobec Polski). "Ci, którzy mówią, że sprawa praworządności jest narodową kwestią - mylą się" - podkreślał w swoim przemówieniu Rutte. "Nie może być legitymacji demokratycznej bez praworządności" - dodał.

Reklama

Podkreślał znaczenie niezależności sądownictwa dla biznesu. Na koniec pochwalił Timmermansa za jego działania. "Komisja monitoruje to w sposób rygorystyczny i niezależny" - stwierdził Rutte.

Timmermans, który zabrał głos w imieniu KE, podziękował za to wsparcie. "Tak, Frans możesz liczyć na Holandię" - znowu odpowiedział Timmermansowi premier Rutte.

Te wzajemne uprzejmości i wspieranie się (godne pozazdroszczenia, bo przecież obaj są w opozycyjnych partiach) mają drugie dno. W kuluarach mówi się, że Timmermans stara się o stanowisko komisarza w przyszłym rozdaniu, a to, czy będzie kandydatem, zależy od Ruttego. Timmermans bardzo walczył o interesy Holandii i płatników netto w Komisji Europejskiej podczas przygotowywania budżetu na lata 2021-2027.

Ponadto tak twarde stanowisko Holandii wynika - poza tradycyjnym przywiązanym do praworządności - z tego, że w negocjacjach nt. przyszłego, unijnego budżetu Holandia zajmuje stanowisko całkowicie przeciwne do Polski. Opowiada się za cięciami w rolnictwie i spójności. Im bardziej Polska będzie "piętnowana" za niepraworządność, tym słabsza będzie pozycja negocjacyjna Warszawy.

W Radzie UE stanowisko podobne do Holandii w kwestii praworządności prezentują także Belgia, Luksemburg, Szwecja, Dania, Finlandia oraz Francja i Niemcy. "Holandia już od pewnego czasu przewodzi tej grupie w Radzie UE" - mówi jeden z dyplomatów. To Holandia jako pierwsza dopytywała się w Radzie UE o przejście do kolejnego etapu w ramach procedury art. 7 wobec Polski. Była wśród krajów, które w ostatnią środę poparły wniosek KE o zorganizowanie takiego wysłuchania już 26 czerwca. Dzisiaj ma zapaść ostateczna decyzja w tej sprawie.

(mpw)

Katarzyna Szymańska-Borginon

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje