​Szymański: Nigdy nie byliśmy bliżej kompromisu z KE

"Nigdy nie byliśmy bliżej kompromisu z Komisją Europejską, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamknąć spór szybko, w ciągu tygodni i miesięcy, ale wymaga to współpracy i otwartości instytucji unijnych" - powiedział w poniedziałek wiceszef MSZ Konrad Szymański. Z kolei europoseł PiS Ryszard Czarnecki stwierdził, że "Frans Timmermans przyjechał w poniedziałek do naszego kraju, ponieważ uznał, że coś się w Polsce zmieniło".

Szymański był pytany w TVN24 o spór między Polską i KE nt. praworządności w kontekście wizyty, którą w Warszawie w poniedziałek złoży wiceszef KE Frans Timmermans.

Reklama

Jak powiedział wiceszef MSZ, Polska jest zainteresowana zażegnaniem "niepotrzebnych, nieuzasadnionych napięć z Brukselą". "Oczywiście nie za wszelką cenę (...), oczekujemy symetrii po stronie instytucji europejskich" - zastrzegł Szymański.

Pytany, jak blisko jest do kompromisu między Polską i KE, odparł: "z całą pewnością nigdy nie byliśmy bliżej kompromisu".

"Przez ostatnie dwa lata nigdy nie było to tak bardzo możliwe, ale pamiętajmy, że droga do tego daleka. Wymaga ta droga współpracy instytucji unijnych, otwartości instytucji unijnych i musimy brać również pod uwagę fakt, że jest bardzo wiele ośrodków, które są temu przeciwne" - powiedział Szymański.

Dopytywany, czy porozumienie z KE to kwestia tygodni czy miesięcy, powiedział: "jesteśmy tak blisko, jak nigdy wcześniej (...) myślę, że ta sprawa nie powinna trwać długo, powinna być zamknięta, jak najszybciej".

"Nie stoi nic na przeszkodzie, aby zamknąć ją szybko w ciągu tygodni i miesięcy" - dodał wiceszef MSZ.

Czarnecki: Timmermans uznał, że coś się w Polsce zmieniło

Czarnecki w poniedziałkowej rozmowie na antenie TVP1 odniósł się do wypowiedzi Timmermansa, który - według europosła PiS - mówił, że nie przyjedzie do Polski, dopóki polscy politycy nie zrobią porządku z zastrzeżeniami Komisji Europejskiej. 

"A więc okazuje się, że Frans Timmermans uznał - samym faktem przyjazdu, wizyty - że coś się w Polsce zmieniło" - powiedział Czarnecki. Jak podkreślił, "wszystkie znaki na niebie i ziemi" wskazują na to, że kompromis Polski z KE jest realny. 

Jak dodał, taki kompromis powinien być zawarty do początku maja, ponieważ - przypomniał - 2 maja rozpoczynają się negocjacje budżetu unijnego.  

Zdaniem Czarneckiego, przedstawienie przez PiS nowelizacji ustaw o sądownictwie jest "mądrym zagraniem", ponieważ - jak ocenił - jeżeli Komisja Europejska rzeczywiście ma "dobrą wolę", powinna zgodzić się na proponowane rozwiązania. 

Timmermans spotka się m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem, szefem gabinetu prezydenta Krzysztofem Szczerskim, wiceszefem Kancelarii Prezydenta Pawłem Muchą, I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf oraz prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską.

Wizyta będzie kontynuacją dialogu między polskimi władzami a KE dotyczącą sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz ustaw dotyczących funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy