Donald Trump prezydentem USA. Komentarze z Rosji

Szef rosyjskiego Centrum Reform Gospodarczych i Politycznych Nikołaj Mironow uważa, że polityka USA wobec Rosji nie zmieni się zasadniczo w wyniku zwycięstwa w wyborach prezydenckich Donalda Trumpa.

"Tu w Rosji wielu oczekuje, że polityka Amerykanów wobec USA zacznie się zmieniać. Trump przynajmniej składał pewne deklaracje. Jednak faktycznie wątpliwe jest, że polityka USA wobec Rosji będzie się poważnie zmieniać" - powiedział Mironow. Jego wypowiedź agencja RIA-Nowosti przekazała krótko przed ogłoszeniem przez media zwycięstwa Trumpa.

Reklama

Zdaniem rosyjskiego politologa nie zmieni się polityka USA w kluczowych kwestiach, w tym w sprawie Syrii i Krymu. Mironow powiedział, że nie oczekuje też zasadniczych zmian w sprawie sankcji wobec Rosji. Ocenił, że z sankcjami związany jest "temat powstrzymywania Rosji, jej izolacji" i  stworzenie warunków, by Rosja "nie nabierała siły". W opinii politologa "jest to obiektywnie korzystne dla Ameryki".

Zwycięstwo Trumpa oznacza natomiast "dość poważne przemiany" dla samych Amerykanów - powiedział Mironow.

Komentarze rosyjskich polityków

Rosyjscy politycy są podzieleni w ocenie wyborczego zwycięstwa Donalda Trumpa. Jedni widzą w nowym prezydencie Stanów Zjednoczonych pragmatyka, skłonnego do odbudowy stosunków z Moskwą. Inni przewidują, że w kontaktach rosyjsko - amerykańskich nic się nie zmieni.

Według agencji TASS, optymistą jest lider partii "Sprawiedliwa Rosja" Siergiej Mironow. W jego ocenie, gdy Donald Trump obejmie urząd prezydenta - "zostanie otwarta nowa karta w stosunkach Rosji i USA".

Rosyjski deputowany przypomniał, że już w okresie ZSRR republikanie, których reprezentuje Trump lepiej dogadywali się z Kremlem. "On nie ma osobistej niechęci do prezydenta Władimira Putina" - podkreślił Mironow. "Zwycięstwo Trumpa daje nadzieję na poprawę rosyjsko - amerykańskich kontaktów" - przekonuje rosyjski senator Konstantin Kosaczow.

Inny z senatorów - Wadim Tjulpanow stwierdził, że wynik amerykańskich wyborów świadczy o tym, iż wyborcy poczuli zmęczenie agresją Białego Domu. "Ludzie dostrzegli, że obecna polityka amerykańskich władz opiera się na kłamstwach i fałszowaniu faktów" - cytuje wypowiedź polityka agencja TASS.

Z kolei lider komunistów Giennadij Ziuganow nie oczekuje zmiany amerykańskiej polityki wobec Rosji. "Zapewniam, że nic się nie zmieni dlatego, że zmieniały się epoki, technologie i nawet pogoda, a strategia Amerykanów w ciągu 200 lat pozostawała niezmienną" - cytuje polityka agencja Ria Novosti.

Ziuganow radzi, aby władze Rosji nie dały się oczarować nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych, bowiem i tak Moskwa nadal będzie narażona na ataki z Zachodu.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje