USA: Dalszy ciąg protestów przeciwko Trumpowi

W Stanach Zjednoczonych kontynuowane są protesty przeciwko Donaldowi Trumpowi, Miliarder we wtorek został wybrany na 45. prezydenta USA. Demonstracje odbywają się w całym kraju od Miami przez Nowy Jork, Chicago, Los Angeles i Portland.

Demonstranci podkreślają, że w ciągu najbliższych kilkunastu godzin protesty wzrosną na sile. 

Donald Trump w odpowiedzi na jednym z portali społecznościowych zaznaczył, że Amerykanie wyrażają swoją dezaprobatę, bo są sterowani przez media i jest to bardzo niesprawiedliwe. Tym samym złagodził stanowisko wobec demonstrantów. 

W ostatnich godzinach najbardziej gorąco było w Portland. Tam podczas marszu ktoś zaczął strzelać, raniąc jedną osobę. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W tym mieście na ulice wyszło około czterech tysięcy demonstrantów.

Doszło także do aktów wandalizmu, niszczono m.in. samochody, wystawy sklepowe oraz atakowano policjantów. 

W Filadelfii ktoś namalował swastykę, a pod nią napisał Donald Trump. W wielu amerykańskich metropoliach blokowano autostrady. W całym kraju ze względu na zakłócanie porządku zatrzymano setki osób.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje