USA: "Wczesne głosowanie" na Florydzie

Uwaga amerykańskich wyborców zwrócona jest obecnie na Florydę. Od dwóch dni kampanię w tym regionie prowadzi Donald Trump. Dziś w okolice Miami przyjedzie Hilary Clinton. Od wczoraj w tym amerykańskim stanie można już wybierać przyszłego gospodarza Białego Domu w tzw. ''wczesnym głosowaniu''.

Według ostatnich sondaży na Florydzie nieznaczną przewagę nad Donaldem Trumpem osiągnęła Hilary Clinton. To dość zaskakujące gdyż od wielu lat mieszkańcy tego regionu głosują na Republikanów. Dlatego kandydat tego ugrupowania od kilku dni prowadzi intensywną kampanię, aby przekonać do siebie większą część mieszkańców ''słonecznego''stanu.

Reklama

Od poniedziałku wybierają już oni swoich przedstawicieli w tzw. ''wczesnym głosowaniu''. W wielu lokalach wyborczych ustawiały się duże kolejki. Zwolennicy Donalda Trumpa przekonują, że nie należy wierzyć w oskarżenia, kierowane pod jego adresem przez sztab wyborczy Hillary Clinton. Spora część idąca do urn mówi, że jest niezdecydowana, na kogo głosować.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy