Atak chemiczny w Syrii. "Winni muszą zostać ukarani"

Podczas międzynarodowej konferencji w Brukseli na temat przyszłości Syrii delegaci z 70 krajów świata oraz przedstawiciele organizacji humanitarnych potępili w środę wtorkowy atak chemiczny w syryjskiej prowincji Idlib.

Polskę reprezentuje na tej konferencji minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Reklama

"Użycie broni chemicznej jest niedopuszczalne i musi się natychmiast zakończyć. Winni muszą zostać ukarani" - podkreśliła szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w ataku chemicznym na miejscowość Chan Szajchun w kontrolowanej przez rebeliantów prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii zginęły 72 osoby, w tym 20 dzieci; 160 osób zostało rannych.

Głównym tematem konferencji jest sytuacja w Syrii oraz wpływ tamtego kryzysu na region, zwłaszcza kraje ościenne przyjmujące syryjskich uchodźców, jak Jordania, Liban, Turcja. Uczestnicy konferencji zapowiedzieli przede wszystkim utrzymanie obiecanego wsparcia finansowego dla Syrii oraz dodatkową pomoc dla potrzebujących Syryjczyków, przebywających zarówno w kraju, jak i za granicą. Pomoc otrzymają także kraje przyjmujące uchodźców.

"Rozmowy nie zawsze były łatwe, ale możemy zagwarantować, że Syria otrzyma pomoc finansową oraz humanitarną. Wsparcie otrzymają także państwa sąsiadujące z Syrią, które przyjmują uchodźców z tego kraju. Musimy wesprzeć rozwój gospodarczy tych krajów" - powiedziała podczas konferencji prasowej Mogherini.

Uczestnicy konferencji poinformowali, że prowadzą także rozmowy w sprawie podjęcia politycznych działań w kierunku uspokojenia sytuacji w Syrii.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje