Forum MED w Rzymie. Szansa na pomoc dla Aleppo?

Szef MSZ Włoch Paolo Gentiloni wyraził nadzieję, że zakończona w sobotę w Rzymie międzynarodowa konferencja na temat sytuacji w rejonie Morza Śródziemnego przyniesie rezultat w postaci "ochrony humanitarnej" miasta Aleppo i negocjacji ws. konfliktu w Syrii.

Zdaniem ministra podczas forum MED - Dialogi Śródziemnomorskie pojawiły się szanse na realizację planu pomocy dla syryjskiego miasta, nad którym pracuje specjalny wysłannik ONZ Staffan de Mistura.

Reklama

Gentiloni, zamykając obrady w Wiecznym Mieście, oświadczył, że uczestniczący w nich szefowie dyplomacji USA i Rosji, John Kerry i Siergiej Ławrow, w czasie rozmów szukali "nowych dróg" rozwiązania konfliktu w Syrii.

Wojna ta i dramatyczna sytuacja humanitarna zdominowały trzydniowe obrady z udziałem przedstawicieli ponad 50 państw.

Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini w wystąpieniu na forum MED odniosła się do słów Kerry’ego, który w piątek, mówiąc o sytuacji w ogarniętym walkami mieście stwierdził, że to "koniec Aleppo".

"Ze strony Unii Europejskiej usłyszycie zawsze wezwanie do przerwania bombardowań i ochrony cywilów" - oświadczyła Mogherini. Następnie podkreśliła, że "politycznym i moralnym obowiązkiem" wspólnoty międzynarodowej jest ochrona ludności cywilnej i umożliwienie jej opuszczenia miasta oraz zapewnienie przysłania żywności i lekarstw. "Nie można popadać w rezygnację" - oceniła Mogherini.

Z kolei Mistura, który był gościem spotkania, oświadczył, że powie prezydentowi elektowi USA Donaldowi Trumpowi, by, kiedy będzie kreślił strategię zakończenia trwającej od 2011 roku wojny w Syrii, pamiętał o "lekcji z Iraku i Libii". Wyraził przekonanie, że polityczne zakończenie tego konfliktu musi obejmować cały region.

O bezradności międzynarodowej polityki wobec konfliktu Syrii mówił były prezydent Włoch Giorgio Napolitano. "Kiedy myślimy o tym, jak doszło do zablokowania drogi do rozejmu i przemian w Syrii - oświadczył - na jaw wychodzi, że zabrakło woli i odwagi politycznej oraz spójności".

"Nie wystarczy mówić, że potrzebne jest rozwiązanie polityczne, trzeba być konsekwentnym" - stwierdził 91-letni polityk.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje