Kolejna fala nalotów na Wschodnią Ghutę

Syryjskie wojska rządowe rozpoczęły kolejną falę nalotów na Wschodnią Ghutę, enklawę opanowaną przez siły opozycji. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, lotnictwo Baszara al-Asada dwukrotnie zbombardowało przedmieścia Dumy, największego miasta we Wschodniej Gucie.

Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęła wczoraj rezolucję w sprawie Syrii. Wprowadza ona 30-dniowe zawieszenie broni, które ma pozwolić dotrzeć do potrzebujących z pomocą humanitarną i ewakuować poszkodowanych. 

Reklama

Rezolucja została przyjęta jednogłośnie, z poparciem między innymi Rosji. Wzywa do natychmiastowego wprowadzenia zawieszenia broni. 

Dramatyczny bilans nalotów

Od tygodnia w nalotach na Wschodnią Ghutę zginęło ponad 500 osób. Wśród 510 ofiar śmiertelnych jest 127 dzieci - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Tylko w sobotę w wyniku ciężkich bombardowań dzielnic mieszkaniowych zginęło 32 cywilów, w tym ośmioro dzieci. Rannych jest co najmniej dwa tysiące osób. 

Według ONZ uszkodzonych zostało co najmniej siedem szpitali w prowincji. Zniszczone są domy i drogi. 

O wsparcie dla syryjskich cywilów zaapelowała Polska Akcja Humanitarna, która organizuje pomoc dla Ghuty. Przedstawiciele organizacji pomocowej podkreślają, że mieszkańcy są pozbawieni pomocy medycznej, żywności i wody. Jest także problem z dopuszczeniem pomocy humanitarnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje