Tusk: UE wspiera działania sojuszników w Syrii

Uderzenia dokonane przez Stany Zjednoczone, Francję i Wielka Brytanię na cele w Syrii jasno pokazują, że tamtejszy reżim nie może wraz z Rosją i Iranem kontynuować działań przynoszących ludzką tragedię - oświadczył w sobotę szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Atak koalicji skomentował także Szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

"Uderzenia ze strony USA, Francji i Wielkiej Brytanii jasno pokazują, że reżim syryjski wraz z Rosją i Iranem nie może kontynuować tej ludzkiej tragedii, przynajmniej nie bez kosztów. UE będzie stać z naszymi sojusznikami po stronie sprawiedliwości" - napisał na Twitterze Tusk.  

Szef PE: Europa musi odgrywać większą rolę w zapewnianiu pokoju

Reklama

"Wykorzystanie broni chemicznej jest nie do zaakceptowania. Europa musi odgrywać większą rolę w zapewnianiu pokoju i zapobieganiu pogarszania się kryzysów humanitarnych jak ten, w którym cierpią Syryjczycy" - oświadczył w sobotę szef PE Antonio Tajani.  

W swoim wpisie na Twitterze, w którym przewodniczący europarlamentu odniósł się do uderzeń USA, Francji i Wielkiej Brytanii na cele w Syrii zapowiedział, że w poniedziałek na posiedzeniu plenarnym PE w Strasburgu odbędzie się debata na ten temat.

Juncker: Syria rozpaczliwie potrzebuje zawieszenia broni

"Syria rozpaczliwie potrzebuje trwałego zawieszenia broni, respektowanego przez wszystkie strony" - oświadczył w odpowiedzi na atak odwetowy ze strony USA, Francji i Wielkiej Brytanii na cele w tym kraju, szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.  

Przewodniczący Komisji wskazał w sobotę, że zawieszenie broni utorowałby drogę do osiągnięcia wynegocjowanego rozwiązania politycznego w ramach prowadzonego przez ONZ procesu genewskiego. Jak zaznaczył po cierpieniach, których doznali, Syryjczycy nie zasługują na nic innego niż wprowadzenie pokoju w kraju raz na zawsze. 

"Użycie broni chemicznej nie jest dopuszczalne w żadnych okolicznościach i musi być potępione w najsilniejszy możliwy sposób. Społeczność międzynarodowa jest odpowiedzialna za identyfikację i pociągnięcie odpowiedzialnych za każdy atak za pomocą broni chemicznej" - podkreślił w oświadczeniu Juncker. Dodał, że syryjski reżim użył broni chemicznej przeciwko cywilom nie po raz pierwszy, ale musi być to ostatni raz.

Atak koalicji na Syrię

Połączone wojska amerykańskie, brytyjskie i francuskie przeprowadziły nad ranem w sobotę serię nalotów w Syrii w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej podczas ataku 7 kwietnia w mieście Duma we Wschodniej Gucie, na wschód od Damaszku, w którym zginęło ponad 60 osób. Operacja koalicji rozpoczęła się w sobotę o godz. 4 czasu lokalnego w Syrii (o godz. 3 w Polsce). Siły zbrojne USA podały, że celem bombardowań był wojskowy ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku, zajmujący się technologią broni chemicznej oraz składy znajdujące się na zachód od miasta Hims.  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje