​Finał WOŚP 2017. Potrójny rekord Jerzego Owsiaka

- Na każdym kroku powtarza się słowo "rekord". To, że gramy po raz 25., to już jest rekord. To, że ludzie chcieli z nami grać i grają na całym świecie, to jest potrójny rekord - powiedział w niedzielny wieczór Jerzy Owsiak. Jubileuszowy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeszedł do historii.

Orkiestra gra już ćwierć wieku, ale po raz pierwszy bez wsparcia Telewizji Publicznej. Pomimo licznych zmian, organizatorzy zdali egzamin. - Cieszymy się, że zrobiliśmy coś zupełnie nowego. W "szczerym polu" powstało ogromne miasteczko, które było z nami od świtu do nocy - podkreślił lider WOŚP.

Reklama

WOŚP konsekwentnie robi swoje

- 25 lat temu nawet do głowy nam nie przychodziło, że zajdziemy tak daleko. Konsekwentnie robimy to, co obiecywaliśmy od samego początku: za zebrane pieniądze kupujemy sprzęt, a oprócz tego prowadzimy ogólnopolskie programy medyczne - dodał Jerzy Owsiak.

Ponad 720 milionów złotych przekazanych na wsparcie polskiej medycyny - to bilans poprzednich 24 finałów WOŚP. Tylko w zeszłym roku Orkiestra zebrała 72,896 mln zł, a w tym, według wstępnych prognoz organizatorów, można spodziewać się kolejnego solidnego zastrzyku sprzętu medycznego dla szpitali i pacjentów.

- Padają pytania, ile przez ten czasu uratowaliśmy dzieci - mówi prof. Piotr Burczyński, wiceprezes zarządu fundacji WOŚP. - Nawet jak przez te lata uratowaliśmy jednego noworodka, to było warto. Bo czy można mierzyć życie ludzkie na złotówki?

Prof. Bohdan Maruszewski, zarząd WOŚP: - Trudno oszacować, czy pomogliśmy setkom tysięcy czy milionom dzieci. Każdego dnia w Polsce rodzi się tysiąc dzieci. Każde z nich w ramach programu WOŚP przechodzi przesiewowe badanie słuchu, także wsparcie, jakiego z zebranych środków udziela fundacja, nie ogranicza się wyłącznie do sprzętu.

To dla nich zagrała Orkiestra

Przeszło 120 tys. wolontariuszy - nie tylko  w Polsce - zbierało w niedzielę środki na rzecz ratowania życia i zdrowia dzieci na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorom.

WOŚP zagrała na rzecz pediatrii ogólnej po raz czwarty. To nie przypadek. Bo chociaż sporo zmieniło się w ostatnich latach w warunkach, w jakich leczone są dzieci w polskich szpitalach, wciąż ta gałąź medycyny wymaga dofinansowania.

- Każdego dnia otrzymujemy pisma od dyrektorów placówek z prośbami o wsparcie. Okazuje się, że z pediatrią ogólną jest jak z geriatrią kilka lat temu - to działka medycyny, na którą wciąż jest przeznaczane zbyt mało środków. Owszem, są przepiękne i nowocześnie wyposażone oddziały zarówno pediatryczne jak i geriatryczne, ale wciąż jest ich mniej niż tych niedofinansowanych - zwraca uwagę Lidia Niedźwiedzka-Owsiak, dyrektor fundacji WOŚP ds. medycznych.

Po raz kolejny WOŚP zagrała również dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorom. Pierwszą zbiórkę dla oddziałów geriatrycznych zorganizowano przed czterema laty. Za 20,868 mln zł zakupiono wówczas 2270 urządzeń przekazanych do 67 ośrodków w całym kraju.

Łącznie w latach 2013-2016 fundacja WOŚP kupiła - za pieniądze ofiarowane przez darczyńców - dla polskiej geriatrii sprzęt o wartości ponad 71 mln zł. Specjalistyczne urządzenia, ale też szpitalne łóżka z czerwonym serduszkiem Orkiestry można dziś spotkać w 240 placówkach zajmujących się leczeniem osób w podeszłym wieku.

Rekordowa zbiórka na stronach Interii

Chociaż finał WOŚP jest imprezą jednodniową, ostateczną kwotę zbiórki poznamy dopiero po zakończeniu toczących się aukcji internetowych i podsumowaniu sum zebranych przez poszczególne sztaby. A tych było w tym roku ok. 1700, w tym blisko 60 poza granicami Polski.

- Na każdym kroku powtarza się słowo "rekord". To, że gramy po raz 25., to już jest rekord. To, że ludzie chcieli z nami grać i grają na całym świecie, to jest potrójny rekord - cieszył się w niedzielny wieczór Jerzy Owsiak.

Wstępne prognozy podawane przez WOŚP są optymistyczne. Równie dobre wieści płynęły przez cały dzień ze strony pomagam.interia.pl. Czytelnicy portalu przez cały dzień wyjątkowo hojnie, za co bardzo dziękujemy, wpłacali pieniądze, które za pośrednictwem naszego serwisu zostaną w całości przekazane na konto WOŚP.

Pierwsze podsumowania 25. finału WOŚP poznamy dziś po południu. O godzinie 15.00 zaplanowana została konferencja w siedzibie fundacji. Ostateczny wynik jubileuszowej zbiórki - 8 marca.

Pomaganie to nie polityka

Nieprzypadkowo jubileuszowy finał WOŚP zorganizowano pod hasłem: "jednoczymy Polaków już 25 lat".

- Nie pytamy nikogo o wykształcenie, o to, czy są wierzący, jaki mają kolor polityczny. Kompletnie jest to obok nas. Zrobiono w zeszłym roku badania. Elektorat PiS wypowiedział się na temat WOŚP. Wyszło, że poparcie dla nas wyraziło 87 proc. osób. To pokazuje, że ludzkie decyzje są związaną z oceną rzeczywistości. Obojętnie, czy jesteś wierzący, czy nie, i w co wierzysz, szpital jest jeden - mówił w niedawnej rozmowie z Interią Jerzy Owsiak.

Wodzirej i główny organizator orkiestrowego grania liczył na to, że ponownie uda mu się zjednoczyć Polaków ponad wyrazistymi politycznymi podziałami i urządzić wspólnie "letnią zadymę w środku zimy".

Sztuka ta, patrząc na dotychczasowy stan zbiórki, a także to, jak chętnie warszawianie przybywali w niedzielę do studia WOŚP i TVN, udała się. Polacy pokazali, że dobry odruch serca nie ma zabarwienia politycznego.

Znani kwestowali na rzecz WOŚP

Na rzecz Orkiestry w niedzielę kwestowali m.in. były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński i Radosław Majdan z rodziną. - Ludzie są bardzo hojni, często wrzucali do puszki niemałe kwoty - przyznała Małgorzata Rozenek-Majdan.

- Do tej pory brałem serduszka, wrzucając pieniądze do puszek. Dzisiaj znalazłem się po drugiej stronie, ale kwestowaniem zajmuję się już od wielu lat - przyznał prof. Rzepliński.

Wszystkim wolontariuszom podziękował za zaangażowanie Krzysztof Dobies. - To oni są bohaterami WOŚP i bohaterami finału - ocenił rzecznik fundacji.

Pomaganie oczywiste dla Polaków

W studiu WOŚP w sercu Warszawy można było spotkać w niedzielę sporo znanych twarzy. Jak zauważył Szymon Majewski, pomaganie stało się dla Polaków czymś oczywistym; nauczyło nas rozglądania się naokoło i wspierania inicjatyw charytatywnych.

- WOŚP nas uwrażliwia. Gdybyśmy poprosili Jurka, żeby codziennie takie coś się działo, może potrafilibyśmy się zjednoczyć - skwitował Szymon Majewski.

Dariusz JarońJustyna Mastalerz, Warszawa

Przez cały dzień relacjonowaliśmy dla was NA ŻYWO wydarzenia w całym kraju. Zobaczcie PIERWSZĄ i DRUGĄ część relacji na żywo. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje