Wszystkich Świętych 2013

"Pytomy pieknie najwyższego Gazdę, coby dał im niebo"

Zakopiański cmentarz na Pęksowym Brzyzku to jedna z najsłynniejszych polskich nekropolii. Na początku był to zwykły wiejski cmentarz, gdzie chowano górali z Zakopanego, potem tu swoje miejsce spoczynku znajdowali wielcy Polacy związani z Tatrami.

Reklama

-Morek" align="center" enlarge="0" />Dziś od rana bramę nekropolii przy Starym Kościółku przekraczają tysiące osób. Starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski przypomina, że 1 listopada to dla górali wyjątkowy dzień. Nasze cmentarze świecą światłem miłości, wspomnień i pamięci.

Żyją pamięcią, bo pamiętać to znaczy powracać - powiedział starosta. Powracamy do chwil spędzonych z tymi, którzy odeszli "za grań", pytomy pieknie najwyższego Gazdę o to, coby dał im niebo - dodał Andrzej Gąsienica-Makowski.

Na cmentarzu jest też mogiła Jana Pęksy. Dzięki niemu w Zakopanem przy Starym Kościółku powstał na początku cmentarz parafialny - mówi potomek fundatora, profesor Jerzy Jędrysiak.

"Mój prapradziadek ofiarował ten grunt na cmentarz, który powstał pierwszy w Zakopanem" - powiedział profesor Jędrysiak. Dodał, że Pęksowy Brzyzek ma szczególny urok, gdyż każdy nagrobek jest niebanalny, ma artystyczną formę pełną wyrazu. To powoduje, że ludzie tu chętnie przychodzą.

Na zabytkowym cmentarzu jest około 250-ciu grobów.Spoczywają tam znani Polacy, między innymi Tytus Chałubiński, Stanisław Witkiewicz, Kazimierz Przerwa-Tetmajer i Kornel Makuszyński. Są i zasłużeni ratownicy TOPR, jak Klimek Bachleda, czy ci, którzy zginęli w Tatrach śpiesząc z pomocą innym.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje