Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Eurowybory 2014: Frekwencja na godz. 17.30 - 16,91 proc.

Jak podaje Państwowa Komisja Wyborcza, frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego na godz. 17.30 wyniosła 16,91 proc. Pięć lat temu na godzinę 18 frekwencja w wyborach wyniosła 18,24 proc.

Liczba uprawnionych do głosowania na obszarze kraju to 30 mln 357 tys. 545 osób; karty do głosowania wydano 5 mln 134 tys. 552 wyborcom - powiedział dziennikarzom w niedzielę zastępca przewodniczącego PKW Andrzej Kisielewicz.

Reklama

Największą frekwencję odnotowano w okręgu warszawskim I - 23,11 proc., najniższą okręgu obejmującym woj. podlaskie i warmińsko-mazurskie - 14,30 proc.

Frekwencja w dużych miastach

PKW przedstawiła także frekwencję w dużych miastach. Spośród największych miast najwyższą frekwencję jak na razie odnotowano w  Krakowie - 27,35 proc., a najniższą w Gorzowie Wielkopolskim - 17,53 proc. W Białymstoku wyniosła ona 20,13 proc., Bydgoszczy - 22,33 proc., w Gdańsku - 23,85 proc., Katowicach - 20,51 proc., Kielcach - 21,88 proc., Lublinie - 21,99 proc., Warszawie - 25,24 proc., Olsztynie - 19,64, w Opolu - 19,83 proc., Poznaniu - 21,89 proc., Rzeszowie - 22,64 proc., Szczecinie - 19,06 proc., Toruniu - 23,18 proc., Wrocławiu - 22,41 proc., Zielonej Górze - 21,72 proc., w Łodzi - 19,39 proc.

PKW przekazała dane na podstawie informacji od 25 896 obwodowych komisji wyborczych na ogólną liczbę 25 909 obwodowych komisji wyborczych.

Kolejne incydenty

Kisielewicz poinformował o kolejnych incydentach związanych z pracą członków obwodowych komisji pod wpływem alkoholu. W Wejherowie zastępca przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej miał 0,59 promila alkoholu. W gminie Świerzno (woj. zachodniopomorskie) jeden z członków obwodowej komisji miał 0,35 promila alkoholu. Obu członków komisji odsunięto od prac w komisji.

Z kolei w gminie Nozdrzec (woj. podkarpackie) wyborca z zaburzeniami psychicznymi próbował zakłócić prace komisji. Sędzia Bogusław Dauter z PKW poinformował o incydentach zarejestrowanych przez policję: w Toruniu policja stwierdziła podarcie plakatów kilku komitetów wyborczych. Z kolei do jednej z komisji w Krakowie wszedł mężczyzna pod wypływem alkoholu, pobrał kartę do głosowania i wyszedł z nią na zewnątrz.

Kilka razy stwierdzono zakłócenie ciszy wyborczej. Dauter zaznaczył, że najczęściej było to rozwieszanie plakatów wyborczych albo przemieszczanie się oplakatowanymi samochodami. W kilku przypadkach zdejmowano flagi UE, w jednym czy dwóch przypadkach skradziono flagi. Komisje zawiadomiły organy ścigania o tych zdarzeniach - powiedział Dauter.

W jednej z komisji wyborca stwierdził, że urna wyborcza nie jest zaplombowana, co potwierdzili członkowie komisji. Członkowie komisji poinformowali, że urna nie była zaplombowana, bo przewodniczący komisji o tym zapomniał. Urnę zaplombowano.

Niedzielne głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego rozpoczęło się o godz. 7 i potrwa do godz. 21. Otwartych zostało ponad 27 tys. lokali wyborczych. Polacy wybierają 51 eurodeputowanych. O jeden mandat ubiega się średnio 25 kandydatów.

Dowiedz się więcej na temat: eurowybory | frekwencja | Państwowa Komisja Wyborcza

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje