Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Nielegalny billboard. Posłanka PiS: Też zostałam oszukana

Wdarli się na prywatną działkę w podhalańskiej wsi, zawłaszczyli prywatny stelaż na billboard i powiesili bez pytania plakat reklamowy kandydatki do europarlamentu.

Swoją kampanię promocyjną zleciła agencji reklamowej posłanka Barbara Bartuś z PiS. Jak twierdzi, to nie ona zdecydowała o bezprawnym zajęciu konstrukcji reklamowej.

Reklama

- Skąd mogłam wiedzieć, ja też zostałam oszukana. Ja w dobrej wierze podpisałam umowę z firmą reklamową, a nie z prywatną osobą - mówi reporterowi posłanka Barbara Bartuś.

Do dziś pani Bogusława Ludzia, właścicielka działki, za powieszony plakat nie otrzymała ani złotówki. Twierdzi jednak, że w całej sprawie nie chodzi tylko o pieniądze, ale o zasady i zwykłą ludzką uczciwość.

- Nie zostałam o niczym powiadomiona. Nikt mnie nawet nie spytał, czy może to powiesić - powiedziała właścicielka posesji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje