Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Państwowa Komisja Wyborcza: Doszło do incydentów

Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała podczas konferencji prasowej, że głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego rozpoczęło się punktualnie o godz. 7 we wszystkich ponad 27 tys. lokali wyborczych i przebiega spokojnie, choć zdarzyły się incydenty.

Na pierwszej w niedzielę konferencji prasowej przewodniczący PKW Stefan Jaworski powiedział, że o godz. 7 rano przystąpiło do pracy 13 okręgowych komisji wyborczych, 38 rejonowych komisji wyborczych i 27 664 obwodowe komisje wyborcze, w tym 174 komisje zagranicą.

Reklama

- Dzisiaj bardzo ważny dzień, dzień powszechnych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Głosujemy w całym kraju i zagranicą. (...) Na ogół wszystko rozpoczęło się punktualnie i bardzo sprawnie, ale niestety zdarzyły się także incydenty - powiedział Jaworski.

Najpoważniejszy incydent miał miejsce w Komisji Obwodowej nr 1. w Wicku, gdzie tuż przed otwarciem lokalu wyborczego jeden z członków komisji próbował wrzucić do urny trzy karty do głosowania - za siebie, żonę i syna. Wezwano policję, członkowi komisji grożą konsekwencje prawno-karne. Z kolei we Lwówku jeden z członków komisji nie stawił się do pracy. Komisja funkcjonuje w uszczuplonym składzie. Jaworski pytany zapewnił, że obie komisje mogą dalej działać.

Jak podkreśliła PKW, zdarzyły się także przypadki naruszania ciszy wyborczej. - Tak jak w każdych wyborach (takie przypadki) zdarzają się, skala tych naruszeń nie jest jednak znaczna - powiedział członek PKW Włodzimierz Ryms. Dochodziło m.in. do zrywania, zamalowywania i naklejania plakatów wyborczych. Ryms zaznaczył, że wiele z naruszeń zostało ujawnionych i doszło do ujęcia sprawców. Do PKW docierają także sygnały o łamaniu ciszy wyborczej w internecie.

Faksy i listy elektroniczne, jakie w tych sprawach docierają do PKW są przekazywane policji. Członkowie PKW poinformowali, że doniesień takich jest jak na razie kilkadziesiąt. Wśród nich są również informacje dotyczące polubienia profili kandydatów na portalach społecznościowych.

Sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki przypomniał, że głosować można do godz. 21. Karta do głosowania musi być opatrzona pieczęcią komisji obwodowej i zawierać wszystkie listy z kandydatami - inaczej wyborca może ją zwrócić i powinien otrzymać nową kartę. Znak "x" stawiamy w kratce po lewej stronie przy nazwisku kandydata, na którego głosujemy. Jeśli zagłosujemy na więcej niż jednego kandydata, nasz głos będzie nieważny.

O 13.30 PKW poinformuje o frekwencji na godz. 12.

Jaworski powiedział, że prace wszystkich komisji są obserwowane przez misję obserwatorów zagranicznych delegowanych przez instytut wyborczy na rzecz trwałej demokracji w Afryce, reprezentujący państwa Afryki Południowej: Zimbabwe, Botswanę i Rwandę.

Polacy wybierają 51 eurodeputowanych. O jeden mandat ubiega się średnio 25 kandydatów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy