Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

PiS w spocie atakuje PO: Zawiedli w Polsce, zawiodą w Europie

​"Zawiedli w Polsce, zawiodą w Europie" - to przesłanie spotu wyborczego, w którym PiS atakuje kandydatów PO do PE: Jacka Rostowskiego i Michała Boniego oraz byłego szefa kampanii wyborczej PO Jacka Protasiewicza.

"Mieli godnie reprezentować Polskę w Parlamencie Europejskim. Przynieśli międzynarodowy wstyd" - mówi w spocie lektor, a na tle tej wypowiedzi pojawia się zdjęcie byłego szefa kampanii wyborczej PO Jacka Protasiewicza oraz nagłówki niemieckich gazet opisujących incydent na lotnisku we Frankfurcie nad Menem z udziałem Protasiewicza.

Reklama


W spocie słyszymy też, że były minister finansów Jacek Rostowski "zadłużył Polskę bardziej niż Gierek - podniósł podatki i podwyższył wiek emerytalny", były minister administracji i cyfryzacji Michał Boni "chciał ograniczyć wolność w internecie", a Michał Kamiński to "leń w europarlamencie, który bił rekordy nieobecności".

Na ekranie pojawia się napis: "Zawiedli w Polsce, zawiodą w Europie". "Zagłosujesz na nich?" - pyta lektor w spocie PiS.

"Spot PO to bajka dla naiwnych dzieci"

Zastępca rzecznika PiS Marcin Mastalerek powiedział dziś, że spot od czwartku pojawi się w telewizjach; do tego czasu będzie rozpowszechniany w internecie. - To jest nasz pierwszy spot, będą kolejne. Prezentujemy prawdziwe fakty dotyczące kandydatów PO. Spot PO to bajka dla naiwnych dzieci - podkreślił.

We wtorek oficjalnie spot wyborczy zaprezentowała PO. - Prawdziwą stawką tych wyborów jest bezpieczeństwo Polski, dlatego są tak ważne - mówi w nim premier Donald Tusk. PO przekonuje tam, że Polska potrzebuje stabilnej pozycji w Europie, zaufania sojuszników, silnej gospodarki oraz przewidywalnego przywództwa.

Były spin doktor PiS Michał Kamiński w majowych eurowyborach wystartuje z "jedynką" z listy PO na Lubelszczyźnie. Rostowski otworzy listę Platformy na Kujawach i Pomorzu. Protasiewicz miał być "jedynką" na liście dolnośląskiej, ale po incydencie we Frankfurcie (gdy pokłócił się z niemieckimi celnikami i policją) zrezygnował z kierowania kampanią wyborczą PO oraz z kandydowania do PE. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy