Wybory parlamentarne 2015

Gdzie jest Beata Szydło? Polityk PiS odpowiada

- Beata Szydło odpoczywa - powiedział podczas konferencji prasowej szef sztabu wyborczego PiS, senator Stanisław Karczewski. Dziennikarze dociekali, dlaczego kandydatka PiS na premiera od kilku dni nie pojawia się w mediach.

Dopytywany w tym kontekście, czy nie obawia się aktywności PO, odparł: "Jestem lekarzem i wiem, że każdemu potrzebny jest wypoczynek". Dodał, że premier Kopacz również jest lekarzem "i też wie, że jest potrzebny wypoczynek i też w pewnym momencie będzie musiała odpocząć". 

Reklama

Podkreślił, że wypoczynek Szydło będzie krótki i już w sobotę powróci ona o objazdu kraju "Szydłobusem".

Na czwartkowej konferencji prasowej szef sztabu PiS zapowiedział również, że zwróci się do ministra zdrowia Mariana Zembali z apelem o spotkanie i debatę na temat służby zdrowia. Mówił w tym kontekście m.in. o tym, że w Polsce mamy problem z dopalaczami.

"Jeśli rząd PO i PSL 'słucha, rozumie i pomaga', to chciałbym, by wysłuchał i zrozumiał również głosy opozycji" - powiedział, nawiązując do kampanii wizerunkowej PO, z udziałem premier Kopacz pod hasłem: "Słucham. Rozumiem. Pomagam". Zdeklarował, że jest gotów do debaty z Zembalą "w każdym miejscu o każdej porze dnia".

PiS chce informacji, ile kosztują wyjazdowe posiedzenia rządu

PiS zwróci się do premier Ewy Kopacz o informację, ile kosztują wyjazdowe posiedzenia rządu - zapowiedział także Karczewski. Jednocześnie zaapelował do premier, by "zaprzestała tych wyjazdów, bo one kosztują bardzo dużo".

Rzecznik rządu Cezary Tomczyk jest zdania, że koszty wyjazdowych posiedzeń to "normalne koszty funkcjonowania Rady Ministrów".

Na czwartkowej konferencji prasowej w warszawskiej siedzibie PiS Karczewski ocenił, że mamy obecnie do czynienia z sytuacją, w której premier Kopacz "zamienia rząd w sztab wyborczy". "Zrobiła to nie tak dawno w Katowicach, kilka dni temu w Łodzi, teraz zapowiedziano wyjazd aż do Wrocławia. My zwrócimy się do pani Prezes Rady Ministrów o informację, ile kosztują podatników, nas Polaków, te wyjazdy" - powiedział polityk PiS.

Według Karczewskiego, "nie są to tanie wyjazdy - wyjeżdża BOR, wiele limuzyn, być może samoloty, które zabezpieczają powroty". Polityk PiS ocenił, że wyjazdowe posiedzenia są niepotrzebne.

"Te wszystkie problemy i sprawy powinno się rozwiązywać tu na miejscu, w Warszawie. Sprawy lokalne rozwiązują samorządy lokalne, sejmiki i do tego jest powołany cały samorząd terytorialny. Apelujemy do pani premier, by zaprzestała tych wyjazdów, bo one kosztują bardzo dużo nas wszystkich podatników" - oświadczył.

Pytany o koszty wyjazdowych posiedzeń rządu, jego rzecznik Cezary Tomczyk powiedział, że są to "normalne koszty funkcjonowania Rady Ministrów". Dodał, że jeśli parlamentarzyści PiS oczekują informacji w tej sprawie, mogą zwrócić się do premier w stosownym trybie.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy