Wybory parlamentarne 2015

Gen. Marek Działoszyński jedynką na liście PSL w Łodzi. "Służę doświadczeniem"

Były szef policji generał Marek Działoszyński, który ma otwierać łódzką listę PSL w wyborach do Sejmu, w rozmowie z PAP podkreślił, że w kampanii wyborczej zamierza wykorzystać swoje doświadczenie i skupić się na sprawach szeroko rozumianego bezpieczeństwa.

"Trzeba oprzeć się na porządnych założeniach programowych, które w Łodzi będą przekonywały ludzi, że obszar szeroko rozumianego bezpieczeństwa to również potrzeba tworzenia miejsc pracy, ściągania kapitału i posiadania takiej reprezentacji w Sejmie, która będzie temu sprzyjała" - wyjaśnił Działoszyński.

Wśród ważnych spraw związanych z bezpieczeństwem wymienił też m.in. problemy z dopalaczami i narkotykami, ale również problemy osób starszych, które - jak ocenił - czują się zagrożone. Działoszyński podkreślił, że w samej Łodzi dużo do zrobienia jest również w zakresie infrastruktury, miejsc pracy i zatrudnienia.

Reklama

"Myślę, że tutaj także mogę się przydać i mogę pomagać" - ocenił b. komendant główny policji.

Działoszyński objął stanowisko komendanta głównego policji w styczniu 2012 r. Wcześniej był komendantem wojewódzkim policji w Łodzi. Teraz jako lider wyborczej listy PSL będzie w tym mieście próbował wywalczyć mandat do Sejmu. PSL do tej nigdy nie zdobył  mandatu w Łodzi. Jak mówił PAP Działoszyński, trudne zadania go dodatkowo motywują.

"Myślę, że mogę służyć Łodzi i PSL swoją wiedzą i doświadczeniami, które przecież kilka lat temu zdobywałem w tym mieście. I to Łódź mnie wypromowała. Moje funkcjonowanie tutaj spodobało się ówczesnemu ministrowi spraw wewnętrznych, który powołał mnie stąd na komendanta głównego. Mogłem później dużo ważnych, w moim przekonaniu, rzeczy zrobić dla formacji policyjnej. Ale też mogłem sporo zrobić dla samej Łodzi" - powiedział Działoszyński.

Wyjaśnił, że propozycja z PSL pojawiła się ok. dwa miesiące temupodczas "luźnej rozmowy" na temat możliwości wykorzystania jego osoby i doświadczenia. Później przyszła konkretna propozycja, którą po namyśle przyjął.

"Zastanawiałem się nad tym bardzo poważnie, bo mimo iż jestem przyzwyczajony do wystawiania siebie na widok publiczny, to jednak dotyczy to pewnych sfer prywatności, rodziny. To trudne decyzje, które wymagają także konsultacji. Nie ukrywam, że moja rodzina nie jest specjalnie szczęśliwa z tego powodu. Z drugiej jednak strony w moim wieku trudno jeszcze całkowicie zrezygnować z życia, które będzie mogło być dalej jakąś pasją i realizacją planów, które mogą służyć innym. Bo zawsze to robiłem" - zaznaczył generał.

Dodał, że decydując się na start w wyborach parlamentarnych musiał zmienić swoją "filozofię funkcjonowania". "Do tej pory funkcjonowałem w firmie trochę autokratycznej, gdzie jak już się było na stanowisku, to wszyscy musieli słuchać. Tutaj jest demokracja i trzeba współpracować w trochę innej formule" - powiedział b. szef policji.

Marek Działoszyński urodził się w 1962 r. w Trzebiatowie na Pomorzu Zachodnim. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji filii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Służbę rozpoczął w 1985 r. Zaczynał od pracy patrolowej, później objął stanowisko inspektora operacyjno-dochodzeniowego, a od lutego 1991 r. był komendantem komisariatu w Skwierzynie.

Od 1999 r. pełnił służbę w strukturach Biura Spraw Wewnętrznych KGP i w styczniu 2006 r. został dyrektorem tego biura. Szefem łódzkiej policji został 14 listopada 2008 r. Od stycznia 2012 r. był komendantem głównym policji, w lutym 2015 r. podał się do dymisji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje