Wybory parlamentarne 2015

"GW": Problemy w ugrupowaniu Kukiza

U Pawła Kukiza się sypie – pisze w dzisiejszym wydaniu „Gazeta Wyborcza”. Ze względu na dużą różnorodność polityczną członków ugrupowania brakuje porozumienia. „Zwolennicy JOW nie chcą narodowców, narodowcy – Liroya, a Kornel Morawiecki - liberałów z KNP i Kolibra".

Ze startu w najbliższych wyborach parlamentarnych z list Kukiza, rezygnują kolejne osoby. Głośno zrobiło się, kiedy zrezygnował Marian Kowalski, w następstwie czego został z Ruchu Narodowego wyrzucony.

Reklama

Wczoraj swoja rezygnację ogłosił Krzysztof Bosak z RN. W oświadczeniu opublikowanym na swoim oficjalnym profilu na Facebooku napisał:  " Komitet Wyborczy Pawła Kukiza przybrał w sierpniu formę, której ani od strony politycznej, ani od strony organizacyjnej, nie mogę zaakceptować. Gdy w czerwcu rozmawialiśmy z Pawłem Kukizem o współpracy, mowa była o skupieniu wokół niego wszystkich środowisk "antysystemowej" prawicy. Postulowałem wówczas, aby dla bezpieczeństwa do końca lipca zamknąć listy wyborcze. Dziś zaczął się wrzesień, a ostateczny kształt list jest ciągle nieznany. W sierpniu zostaliśmy zaproszeni do przeciąganych tygodniami negocjacji kształtu list. Gdy wreszcie zaprezentowano ich częściowy rezultat, pojawiły się na listach kontrowersyjne osoby, o których podczas negocjacji w ogóle nie było mowy".

"Sam, ze względu na wewnętrzną wiedzę o sprawach KWW Kukiz '15 i lojalność wobec ludzi, którzy obdarzyli mnie zaufaniem, do dnia wyborów powstrzymam się od dalszych politycznych komentarzy i poświęcę się wyłącznie działalności społecznej i pracy formacyjnej" - posumował swoje oświadczenie Bosak".

Jak podaje Wyborcza, problemem ma być jeszcze inna kandydatura członka narodowców  - Roberta Winnickiego, który startuje z Wrocławia. Nie podoba się ona jednemu z najbardziej znanych kandydatów ugrupowania Kukiz '15 Kornelowi Morawieckiemu.

"Są pewne tarcia i pan Morawiecki rzeczywiście nie zgadza się na to, by jedynką w okręgu nr 1 był Robert Winnicki. Narodowcy nie cieszą się zbyt dużą popularnością, a mają za to spory elektorat negatywny" - powiedział "Wyborczej" Albert Łyjak, wrocławski pełnomocnik komitetu wyborczego Kukiz’15.

Morawieckiemu ma nie podobać się również obecność na listach przedstawicieli liberalnego Kongresu Nowej Prawicy i stowarzyszenia Koliber. Komentarza samego Kornela Morawieckiego nie udało się pozyskać.

Więcej na ten temat w artykule Jacka Harłukowicza w  "Gazecie Wyborczej".

Bez Kukiza nie ma szansy na zmiany w polskiej polityce? Dołącz do dyskusji!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje