Wybory parlamentarne 2015

Pierwszy spot partii KORWiN w kampanii: "nie" imigrantom

- Kwestia imigracji jest tematem pierwszego w kampanii wyborczej spotu partii KORWiN. W zaprezentowanym w środę filmie formacja stwierdza, że tylko ona mówi "odważne „nie”" nielegalnym imigrantom i może zapewnić bezpieczeństwo Polakom.

Spot rozpoczyna się słowami: "Inwazja się rozpoczęła". Lektor mówi, że do Europy przybywają nielegalni imigranci, którzy "zagrażają naszej tradycji, kulturze i wartościom". Dalej stwierdza, że "są w Polsce politycy, którzy witają ich z otwartymi ramionami".

Reklama

W filmie promującym partię KORWiN pojawiają się fragmenty przemówień premier Ewy Kopacz i szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Premier w zaprezentowanych fragmentach wypowiedzi m.in. deklaruje, że "Polska chce pomóc". Z przemówienia Kaczyńskiego w Sejmie pokazano fragment, w którym prezes PiS mówi, że "jesteśmy zdecydowanie za tym, żeby pomóc".

Partia KORWiN w spocie stwierdza, że tylko ona mówi odważne "nie" nielegalnym imigrantom i tylko ona zapewni polskim rodzinom bezpieczeństwo.

Poseł i polityk partii KORWiN Przemysław Wipler przekonywał na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że wszystkie inne formacje w sprawie imigrantów "albo kluczą, albo niuansują, albo dzielą się głosami, albo mówią wprost: chlebem i solą".

W jego ocenie na przyjęcie imigrantów i "wszystko, co zostanie w Brukseli postanowione" zgodzą się politycy PO, Zjednoczonej Lewicy, PSL i partii Nowoczesna Ryszarda Petru. Jak uznał Wipler, Jarosław Kaczyński nie zgadza się na postanowienia UE, ale "kogoś by przyjął i dał na to pieniądze".

Trzecia postawa - jak mówił Wipler - to "jest miotanie się, mówienie jednego dnia "tak", drugiego dnia "siak"". "Jest w Polsce taki polityk, który uważa, że sposobem na problem imigrantów jest wprowadzenie w Polsce JOW-ów i on zmienia każdego dnia zdanie w tym temacie" - powiedział polityk.

Zdaniem Wiplera tylko partia KORWiN sprzeciwia się stanowczo imigrantom, a jej lider Janusz Korwin-Mikke już w 1993 roku w Sejmie przestrzegał, że "polityka azylancka prowadzona przez bogate kraje Zachodu doprowadzi do tego, że będą do Europy masowo przyjeżdżali ludzie, którzy będą chcieli brać pieniądze wypracowane przez Europejczyków".

Wipler stwierdził, że Korwin-Mikke miał rację, mówiąc jako europoseł przed rokiem w Parlamencie Europejskim, że "wrogowie Europy są nie w Moskwie, a w meczetach Antwerpii, Berlina". Uznał, że "gigantyczna większość Polaków" podziela zdanie o tym, że rozwiązania w kwestiach imigrantów podejmowane na poziomie europejskim, są nie do przyjęcia.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje