Wybory parlamentarne 2015

Rada Krajowa PO. Kopacz: PiS chce zmiany. To się zmieńcie

- Stawką w tych wyborach jest albo dalszy kierunek na Zachód, albo marnowanie szansy Polski na dobrobyt - mówiła podczas posiedzenia Rady Krajowej PO premier Ewa Kopacz.

- Tylko PO ma siłę, żeby uchronić Polskę, by nie stała się państwem jednej partii, własnością jednego człowieka, który się schował i rządzi z ukrycia - mówiła premier Ewa Kopacz. Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego nazwała "lalkarzem pociągającym za sznurki".

Reklama

- Czy zwycięży plan osobistej zemsty Jarosława Kaczyńskiego, czy plan, który przygotowaliśmy. Czy ważniejszy będzie plan budowania partyjnych pomników, czy będziemy budować drogi i mosty. Platforma Obywatelska ma zamiar nadal budować - mówiła premier.

- PiS chce zmiany. A ja mówię : to się zmieńcie. Panie prezesie Kaczyński niech pan się zmieni, zacznie uśmiechać do ludzi. Panie Macierewicz, niech pan się zmieni i przestanie unosić w oparach absurdu - apelowała premier.

Ewa Kopacz przedstawiła trzy osoby, które w związku z nadchodzącymi wyborami zwiążą się z Platformą. Są to Michał Mazowiecki, Grzegorz Napieralski i Ludwik Dorn.

Michał Mazowiecki, najmłodszy syn Tadeusza Mazowieckiego, powiedział: "Dwa lat rządów tamtej formacji wszyscy pamiętamy. Nie da się już naprawić, jak oni dojdą do władzy, po prostu się nie da. Wszystkie ręce na pokład. Bądźmy razem i wtedy zwyciężymy".

- Wierzę głęboko, że to, co się dzieje tutaj na sali w Warszawie, to też początek czegoś nowego, czegoś szerszego, otwartego, dlatego że te wybory, które nadchodzą, będą dla nas Polaków bardzo ważne. To nowe otwarcie, to tak naprawdę spoglądanie w przyszłość i takie spoglądanie w przyszłość mi się marzy. Marzy mi się Polska otwarta, nowoczesna bez sporów i kłótni, bo nawet jak się różnimy, to powinniśmy się różnić pięknie. Dyskutować ze sobą. Rozmawiać ze sobą. Wspierać się nawzajem, bo Polskę mamy jedną - powiedział Napieralski.

Zaznaczył: ja nie startuję z list Platformy Obywatelskiej, nie zapisuję się do Platformy Obywatelskiej. Startuję w jednomandatowym okręgu wyborczym do Senatu i reprezentuję moje środowisko polityczne.

- Jakaś Polska będzie, ale ważne, żeby ona była lepsza, a nie gorsza - argumentował Ludwik Dorn.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Michał Mazowiecki idzie w ślady ojca

Ludwik Dorn wystartuje z list PO do Sejmu

Grzegorz Napieralski. Od Lewicy do Platformy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje