Wybory parlamentarne 2015

Tyszkiewicz: PO jako drużyna, Cimoszewicz "wzmocnieniem"

"Platforma Obywatelska w jesiennych wyborach wystartuje na Podlasiu jako drużyna: na listach są ludzie z doświadczeniem, ale też nowe twarze" - mówił w piątek na konferencji prasowej o kandydatach partii w regionie szef podlaskiej PO Robert Tyszkiewicz. "Wzmocnieniem" drużyny będzie Tomasz Cimoszewicz.

W czwartek wieczorem rada regionu podlaskiego PO zatwierdziła listę kandydatów do Sejmu, na której znalazło się 28 nazwisk. Listę otwiera Tyszkiewicz, na kolejnych miejscach są m.in. poseł Damian Raczkowski, posłanka Bożena Kamińska, była wiceprezydent Białegostoku Renata Przygodzka czy Adam Musiuk z Forum Mniejszości Podlasia. Na ostatnim miejscu znalazł się Tomasz Cimoszewicz, syn senatora Włodzimierza Cimoszewicza (niez.).

Reklama

"Do parlamentu startujemy jako drużyna. To lista odpowiedzialności za szybki rozwój Podlasia. To lista, która łączy doświadczenie, ale która też pokazuje nowe twarze, nowe osoby" - mówił Tyszkiewicz. Jako przykład podał obecnego na konferencji Tomasza Cimoszewicz, którego określił "największą niespodzianką" na liście podlaskiej PO, ale też "wielkim wzmocnieniem drużyny".

Tyszkiewicz chce, aby lista prezentowała to, co w regionie - jego zdaniem - ważne: różnorodność kulturową i różnorodność środowiskową. Dlatego też na liście znalazł się m.in. reprezentant Forum Mniejszości Podlasia - Musiuk. Tyszkiewicz zaznaczył, że Forum, które skupia mniejszość prawosławną, to bardzo ważne środowisko dla Platformy. "Cieszę się, że tradycyjnie Platforma Obywatelska stara się w sposób strategiczny reprezentować różnorodność i zróżnicowanie społeczne, kulturowe, tożsamościowe naszego regionu" - podkreślił.

W ocenie Tyszkiewicza, ważne jest też to, aby "w walce o rozwój regionu" wykorzystać wszystkie potencjały. Dodał, że na liście jest wiele osób poniżej 30 roku życia, jest "ponad miarę" reprezentantek, są też osoby z doświadczeniem samorządowym. "Jest reprezentacja praktycznie wszystkich powiatów województwa podlaskiego" - zauważył.

Tyszkiewicz mówił, że PO chce opierać rozwój Podlaskiego "o niesłychany skok cywilizacyjny, który udało się dokonać w ciągu ostatnimch ośmiu lat". Ale - jak podkreślił - "potrzebne jest przyspieszenie i zmiana".

W wyborach do Senatu, rada regionu zatwierdziła kandydaturę wicemarszałka województwa Macieja Żywno z okręgu obejmującym Białystok i powiat białostocki. Tyszkiewicz powiedział, że zgodnie z ustaleniami z PSL, Platforma nie wystawi swoich kandydatów w okręgu obejmującym Łomżę i Suwałki, a PSL nie wystawi w okręgu południowym, obejmującym Bielsk Podlaski, Hajnówkę, Siemiatycze i Wysokie Mazowieckie. Z tego okręgu startował dotychczas m.in. W.Cimoszewicz.

Na razie Platforma nie zatwierdziła kandydata do Senatu z okręgu południowego. Tyszkiewicz powiedział, że prowadzone są rozmowy, by była to osoba ponadpartyjna. Jednak nie zdradził nazwisk.

Pytany przez PAP, czy będzie kandydował obecny senator Tadeusz Arłukowicz, powiedział, że na pewno nie z listy Platformy.

Tomasz Cimoszewicz podziękował na konferencji za rekomendację i za wpisanie na ostatnie miejsce listy. "Jestem na ostatnim miejscu z tego względu, że zamierzam zapracować na zaufanie wyborców i będę ciężko na to pracował przez najbliższe 2,5 miesiąca" - mówił. Dodał, że chce wykorzystać swoje doświadczenie przedsiębiorcy na obczyźnie, aby wspomóc rozwój regionu.

Pytany przez dziennikarzy, jak chce przekonać do siebie wyborców, powiedział, że dlatego jest na ostatnim miejscu, by każdy wyborca mógł go wysłuchać przez czas kampanii, a później znaleźć go na końcu listy. "Myślę, że będzie to bardzo świadomy wybór, ktokolwiek oznaczy haczyk przy moim nazwisku, będzie wiedział co robi" - dodał.

Cimoszewicz powiedział, że także jego ojciec będzie mógł się przyglądać temu, co będzie mówił i co ma do zaoferowania. Dodał, że będzie też walczył o głos swojego ojca.

Cimoszewicz przedstawił się jako przedsiębiorca budowlany, którym był przez kilkanaście lat. Był też doradcą w kwestiach energooszczędności. Zarządzał dużymi zespołami ludzkimi. "Myślę, że zwłaszcza jako były wieloletni emigrant, mam dużo do zaoferowania" - podkreślił. Jak dodał, to m.in. wiedza na temat kilku milionów osób, które przebywają zagranicą.

Cimoszewicz pytany dlaczego startuje z listy PO, a nie np. z listy PiS, zaznaczył, że ta partia skutecznie zarządzała krajem przez ostatnie lata. W jego ocenie PiS głosi hasła, które "ograniczą prawa obywatelskie".

Rada krajowa PO ma zatwierdzić ostateczne listy do 6 sierpnia - powiedział Tyszkiewicz.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy