Wybory parlamentarne 2015

​Unia Pracy gotowa na udział w lewicowej koalicji

Unia Pracy wyraziła wolę przystąpienia do koalicji lewicowych ugrupowań w jesiennych wyborach parlamentarnych, stawia jednak warunki, m.in.: alfabetyczny układ list wyborczych. W koalicji chcą wystartować m.in.: SLD, Twój Ruch i Zieloni.

Rada Krajowa Unii Pracy przyjęła w niedzielę w Poznaniu uchwałę upoważniającą Zarząd UP do prowadzenia uzgodnień warunków budowy koalicji.

Reklama

"Rada Krajowa Unii Pracy z satysfakcją przyjmuje gotowość stworzenia koalicji Zjednoczonej Lewicy i wspólnego startu partii lewicowych w najbliższych wyborach parlamentarnych. Wierzymy, że tworząc tę koalicję, lewica zmierza do budowy wspólnej, nowoczesnej partii, otwartej na wszystkich ludzi o lewicowych poglądach" - napisano w uchwale Rady Krajowej UP.

Partia oczekuje od tworzonej koalicji, że pozwoli "wyborcom, a nie liderom partyjnym, decydować, kto z kandydatów będzie ich posłem".

"W związku z tym zdecydowanie oczekujemy, że listy Zjednoczonej Lewicy będą ułożone alfabetycznie. Zgodnie z lewicowymi zasadami parytetu, listy te powinny w połowie składać się z kobiet i mężczyzn, oraz w poważnym stopniu z ludzi młodych" - głosi przyjęta uchwała.

Jak powiedział w niedzielę na konferencji prasowej lider UP Waldemar Witkowski, spodziewa się, że koalicji uda się wprowadzić do Sejmu ok. 80 posłów. "To już jest taka siła, która może wpływać na decyzje rządu czy Sejmu" - powiedział. Jego zdaniem nie ma innej możliwości, jak "zdobycie przez koalicję dwucyfrowego wyniku w wyborach".

Partia oczekuje, że reprezentanci lewicy w przyszłym Sejmie "naprawią błędy prawicowych rządów ostatnich 10 lat, stworzą państwo poważne, wolne od średniowiecznych pomysłów na stosunki społeczne, a przede wszystkim państwo wrażliwe na los swoich obywateli".

W przyjętej w niedzielę uchwale Rada Krajowa Unii Pracy zaapelowała do prezydenta Bronisława Komorowskiego o jak najszybsze podpisane ustawy o in vitro. W innej uchwale Unia Pracy apeluje do prezydenta o wycofanie się z decyzji o przeprowadzeniu we wrześniu referendum. "Ono będzie kosztować mnóstwo pieniędzy, a tak naprawdę niczego nie rozstrzygnie" - podkreślił Witkowski.

Na początku roku Rada Krajowa Unii Pracy podjęła uchwałę o zerwaniu zawartej w październiku 2013 r. umowy koalicyjnej z SLD. UP nie wykluczała wówczas samodzielnego startu w jesiennych wyborach parlamentarnych. Zerwanie koalicji na szczeblu krajowym nastąpiło m.in. ze względu zastosowaną w ubiegłorocznych wyborach samorządowych nazwę i logo koalicyjnego komitetu "SLD - Lewica Razem", która pomijała obecność Unii Pracy.

"Wybory samorządowe to była porażka lewicy. To było niepotrzebne przekonanie, że logo SLD załatwi wszystkie problemy - nie załatwiło. Dobrze, że SLD zrozumiało ten błąd i chce iść pod nowym logo, chce rzeczywiście tworzyć zjednoczoną lewicę, a nie tylko zamykać się we własnych szeregach" - powiedział PAP Witkowski.

W sobotę SLD i Twój Ruch zapowiedziały start w wyborach parlamentarnych w lewicowej koalicji. Gotowa na start w koalicji jest też gotowa Partia Zieloni. Start w koalicji oznacza konieczność przekroczenia 8 proc. progu wyborczego. Na razie nie wiadomo, pod jaką nazwą wystartuje lewica. Wybory odbędą się 25 października.

Ugrupowania lewicowe wstępnie porozumiały się na początku lipca co do wspólnego minimum programowego. W rozmowach o wspólnym starcie w wyborach brało udział ponad 30 organizacji - partii i stowarzyszeń. Poza SLD, Unią Pracy, Zielonymi i Twoim Ruchem były to m.in.: Partia Demokratyczna, Wolność i Równość, Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza i Polska Partia Pracy.

Unia Pracy ma w kraju ok. 2,5 tys. członków.  

Dowiedz się więcej na temat: lewica

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje