Wybory prezydenckie 2015

"Deklaracja prezydenta niepoważna i podyktowana potrzebami wyborczymi"

Deklaracja prezydenta Bronisława Komorowskiego ws. opracowania projektu ustawy wprowadzającej kryterium 40 lat stażu pracy jako elementu uprawniającego do przejścia na emeryturę jest niepoważna i podyktowana potrzebami wyborczymi - ocenia lider SLD Leszek Miller.

- Nie możemy przyjąć deklaracji prezydenta Komorowskiego jako deklaracji poważnej. Jesteśmy przekonani, że jest to dyktowane tylko i wyłącznie potrzebami wyborczymi - powiedział Miller w środę na konferencji prasowej w Sejmie.

Reklama

Prezydent poinformował w środę, że w jego kancelarii opracowano projekt ustawy wprowadzający kryterium 40 lat stażu pracy jako elementu uprawniającego do przejścia na emeryturę. Zapowiedział, że jeszcze w środę lub w czwartek projekt zostanie przesłany do Sejmu.

Miller przypomniał, że w Sejmie jest już projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS - autorstwa Sojuszu - który wprowadza kryterium 40 lat stażu pracy jako elementu uprawniającego do przejścia na emeryturę dla mężczyzn i 35-lat stażu pracy dla kobiet. Zaznaczył też, że klub SLD proponował, by przejście na emeryturę zależało nie tylko od wieku, ale też od stażu pracy, już w czasie prac nad rządową reformą systemu emerytalnego.

- Oczekujemy na stanowisko premier Ewy Kopacz, bo kiedy rząd wprowadził do Sejmu ustawę wydłużającą wiek emerytalny do lat 67, słyszeliśmy, że jest to konieczne, ponieważ bez tego system emerytalny się załamie, emeryci dostaną głodowe emerytury, będą leżeć na chodnikach i umierać. Prezydent, jak rozumiem, nie zgadza się ze swoim zapleczem politycznym, chcielibyśmy usłyszeć opinię rządu w tej sprawie - powiedział szef SLD.

Jego zdaniem, prezydent może zgłaszać rozmaite inicjatywy, ale - jak zaznaczył - bez akceptacji rządu, będą to tylko i wyłącznie inicjatywy.

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz pytany w środę przez dziennikarzy o propozycję prezydenta powiedział: "To ciekawa dyskusja, ciekawy kierunek, który trzeba rozwijać, który musimy analizować".

Pytany, czy rząd poprze projekt zmian, minister powiedział, że "jest pewnie potrzeba rozmowy z przedstawicielami kancelarii (prezydenta), z panią minister (Ireną) Wóycicką (sekretarzem stanu w KPRP)". - Bo to będzie projekt, który nie został jeszcze opublikowany, będzie dopiero złożony. Warto nad każdym tematem, nad każdą propozycją rzetelnie przygotowaną - a takie zawsze wychodziły z Kancelarii Prezydenta - porozmawiać i zastanowić się - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Wiek emerytalny 67 lat obowiązuje w Polsce od stycznia 2013. Odpowiednie zmiany w ustawie o emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych Sejm uchwalił w maju 2012 r. Przed zmianami kobiety miały prawo do emerytury po osiągnięciu 60. roku życia, a mężczyźni - 65 lat. Od 2013 r. zgodnie z ustawą wiek emerytalny wzrasta co kwartał o miesiąc - dla mężczyzn będzie wynosił 67 lat w 2020 r., a dla kobiet - w 2040 r.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje