Wybory samorządowe 2014

Kandydat PiS na prezydenta Rzeszowa ma poparcie Gowina

Andrzej Szlachta - kandydat PiS na prezydenta miasta Rzeszowa zyskał poparcie Jarosława Gowina - lidera Polski Razem. Prawica w Polsce zjednoczyła się - podkreślał we wtorek na wspólnej konferencji prasowej Gowin.

"Czas na zmiany, czas na zmiany w całej Polsce, najwyższy czas także na zmiany w Rzeszowie" - mówił Jarosław Gowin. Mam wielki zaszczyt, że mogę tutaj na swoim rodzinnym Podkarpaciu poprzeć kandydaturę pana posła Andrzeja Szlachty na prezydenta Rzeszowa" - dodał.

Reklama

Jego zdaniem, miasto "wygląda ładnie jak się patrzy, jak się tu przyjeżdża od czasu do czasu, ale kiedy trzeba tutaj żyć i trzeba prowadzić działalność zawodową, to widać wyraźnie, że brakuje tutaj rozmachu, brakuje tutaj wizji".

Przypomniał, że Szlachta, który był prezydentem miasta w latach 1999-2002 doprowadził m.in. do budowy Mostu Zamkowego oraz hali sportowej na Podpromiu. "Takich inwestycji nadających Rzeszowowi rysy prawdziwej nowoczesności za obecnej kadencji, za kadencji prezydenta (Tadeusza - red.) Ferenca wyraźnie brakuje" - zaznaczył.

Wskazał, że Szlachta ma ogromne doświadczenie w pracy naukowej, pracy samorządowej, jako były gospodarz Rzeszowa i w pracy parlamentarnej, a ponadto charakteryzuje się "nowoczesnym podejściem do myślenia o sprawach samorządu, o sprawach miasta".

Z kolei Szlachta zwrócił uwagę m.in. na zadłużenie miasta. Obok niego, podczas konferencji, stał licznik pokazujący jak rośnie zadłużenie. "O prawie pięć złotych co sekundę zwiększa się deficyt miasta Rzeszowa, a w ciągu jednego miesiąca to jest 11 mln zł. W tym roku to zadłużenie zwiększy się o 140 mln zł; codziennie dług miasta zwiększa się o 330 tysięcy złotych" - wyliczał.

Szlachta ocenia, że według prognozy na koniec roku "zadłużenie osiągnie poziom 600 mln zł, tj. ok. 58 proc. w stosunku do dochodów, a dochody wynoszą 1 mld 5 mln zł". Jego zdaniem, "trzeba dokonać bardzo głębokiej analizy wydatków, trzeba dokonać analizy stanu zatrudnienia w urzędzie (miasta - red.) i w jednostkach zależnych".

"Mam przekonanie, że PiS wygra te wybory, będziemy mieć większość w mieście i że również uda mi się wygrać z obecnie urzędującym prezydentem. W tej sytuacji ekonomicznej będziemy musieli tak skonstruować nowy budżet aby realizować nowe zadania, a jednocześnie skorzystać z tej wielkiej możliwości jaką dają środki unijne w okresie programowania 2014-20" - mówił kandydat PiS na prezydenta.

W Rzeszowie o fotel prezydenta konkurują: dotychczasowy prezydent Tadeusz Ferenc, który startuje z własnego komitetu wyborczego, a jest wspierany m.in. przez PO, SLD i PSL; były prezydent miasta i poseł PIS Andrzej Szlachta, Krzysztof Prendecki z Kongresu Nowej Prawicy oraz liderka Twojego Ruchu na Podkarpaciu Marta Niewczas.

W wyborach samorządowych w 2010 r. Ferenc wygrał w I turze - uzyskał 53,25 proc. głosów. Kolejne miejsca w wyborach na prezydenta miasta zajęli wtedy: Jerzy Cypryś (PiS) - 34,86 proc., Andrzej Dec z PO - 7,59 proc., Wiesław Walat (KWW Rzeszowianie Razem) - 2,77 proc., Jerzy Maślanka (Komitet Wyborczy Nasz Dom Rzeszów) - 1,53 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje