Wybory samorządowe 2014

​Miller: SLD gotowe na koalicję z każdym. Również z PiS

Jak zapowiedział w Poznaniu przewodniczący SLD Leszek Miller, Sojusz w wyborach samorządowych jest gotowy na koalicję z każdym. Również z PiS.

"Samorząd nie musi odzwierciedlać politycznych podziałów w parlamencie. Jako władze krajowe nie będziemy się wtrącać w żadne rozwiązania lokalne. Przyszłe koalicje muszą wynikać z werdyktu wyborców, a także z przekonania, że SLD w takiej koalicji może realizować chociaż część swojego programu" - powiedział Miller.B. premier, pytany o ewentualne sukcesy w wyborach komitetów bezpartyjnych, które chcą odpartyjnienia samorządów, stwierdził, że "nie można utrwalać w Polsce demokracji bez partii politycznych".

Reklama

"Bez partii nie ma polityki ani na poziomie parlamentu, ani samorządu. Robienie polityki bez polityki to jest iluzja. Partie polityczne są kośćcem systemu demokratycznego. W samorządach można spotkać kandydatów bezpartyjnych, z komitetów obywatelskich, ale najczęściej są to ludzie, którzy mają jakąś przeszłość partyjną" - powiedział.

Leszek Miller przypomniał podczas spotkania, że SLD Lewica Razem chce w trakcie kampanii szczególnie akcentować kwestie edukacji, bezpieczeństwa, zdrowia i samorządności.

"O sile współczesnego państwa nie decyduje liczba czołgów czy dywizji, tylko jakość uniwersytetów. Nie decydują nakłady na zbrojenia, tylko nakłady na edukację, na badania naukowe, na nowoczesne technologie. Jeśli popatrzymy na najlepiej rozwinięte państwa świata, łatwo zauważymy, że inwestowanie w kapitał ludzki jest podstawowym źródłem ich bogactwa. Niemcy są źródłem podziwu w Europie nie dlatego, że mają szczególnie wielką armię, tylko dlatego, że mają konkurencyjną, sprawną, innowacyjną gospodarkę. Mają społeczeństwo pracy, a nie społeczeństwo zasiłków"  - powiedział Miller.

Nawiązując do utrzymywanego przez Polskę stałego wskaźnika wydatków na wojsko oraz planów zwiększenia go do 2 proc. PKB, zaapelował o przyjęcie stałego wskaźnika 2 proc. PKB na naukę, badania, rozwój polskiej myśli technologicznej i technicznej.

Jak podkreślił, lewica musi przywiązywać największą wagę do bezpieczeństwa socjalnego.

"Nie jest zagrożone nasze bezpieczeństwo militarne. Na Polskę nikt nie zamierza napaść. To, co słyszymy, że Rosja nas napadnie, to brednie lansowane przez podżegaczy wojennych, którzy są wśród polskich generałów i polskich polityków. Tak naprawdę zagrożone jest bezpieczeństwo socjalne. Wiele polskich rodzin z najwyższym trudem wiąże koniec z końcem" - powiedział.

Zdaniem Leszka Millera, należy rozważyć przeniesienie części urzędów centralnych z Warszawy do regionów. Jak argumentował, byłoby to bardzo ożywcze dla mniejszych ośrodków.

"Warszawa jest wielka i piękna, ale czy każdy urząd centralny, każda spółka skarbu państwa, każda ważna instytucja musi tam mieć swoją centralę? A dlaczego nie w Poznaniu albo w Kaliszu? W wielu krajach europejskich tak dziś jest" - stwierdził Miller.

Miller dopingował sympatyków lewicy do zachęcania innych do pójścia do wyborów.

"Naszym celem jest to, by po wyborach na wszystkich piętrach samorządów nie można było utworzyć żadnej większościowej, stabilnej koalicji bez udziału SLD Lewica Razem. Musimy uczynić wszystko, by przekonać innych, że to są ważne wybory. Nam nie sprzyja niska frekwencja. Wiele ludzi jest apatycznych - przekonajcie ich, że warto pójść głosować" - zachęcał.

W siedzibie PKW wylosowano w piątek numery list komitetów, które zarejestrowały listy w co najmniej połowie okręgów w wyborach do wszystkich sejmików województw. SLD Lewicy Razem przypadł numer 6.

"Szóstka -  najwyższa ocena w naszym szkolnictwie, to dobrze rokuje" - skomentował w Poznaniu wynik losowania Miller. Wielkopolska europosłanka SLD, b. minister edukacji Krystyna Łybacka życzyła, by wybory wypadły dla lewicy na szóstkę. "Wszystkim życzę, byście byli prezydentami, wójtami, burmistrzami, starostami i radnymi także na szóstkę. A najlepiej na szóstkę z czerwonym paskiem" - dodała.

W trakcie wojewódzkiej inauguracji kampanii samorządowej zaprezentowano kandydatów SLD Lewica Razem do wielkopolskiego sejmiku. W Poznaniu jedynką na liście będzie przewodniczący Unii Pracy, b. wicewojewoda wielkopolski, Waldemar Witkowski. Liderem listy w okręgu konińskim ma być b. prezydent Konina Kazimierz Pałasz, a w pilskim b. marszałek województwa wielkopolskiego Stefan Mikołajczak. Wszyscy oni są obecnymi radnymi.

Jedynką w Lesznie i okolicach będzie przewodniczący wojewódzkiego SLD, poseł Wiesław Szczepański. W okręgu kalisko-ostrowskim liderem będzie działaczka kulturalno-społeczna Anna Kowalkiewicz-Oligny. Z kolei w okręgu obejmującym m.in. powiat poznański listę poprowadzi lider SLD w powiecie średzkim Piotr Mieloch.

Sejmik województwa wielkopolskiego liczy 39 radnych. W wyborach w 2010 roku SLD zdobyło dziewięć mandatów. Obecnie lewica liczy na powtórzenie tego wyniku, oraz udział w rządzącej wojewódzkim samorządem koalicji.

Leszek Miller życzył też powodzenia nowym kandydatom na prezydentów wielkopolskich miast, oraz prezydentom ubiegającym się o reelekcję. W Koninie jest to Józef Nowicki, w Gnieźnie Jacek Kowalski, w Lesznie Tomasz Malepszy. O urząd prezydenta w Kaliszu ubiegać się będzie Karolina Pawliczak, w Pile Jan Lus, w Ostrowie Wielkopolskim Beata Klimek, zaś w Poznaniu Tomasz Lewandowski. 

Wybory samorządowe odbędą się 16 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje