Wybory samorządowe 2014

RMF24: Kolejna kompromitacja Państwowej Komisji Wyborczej

Kolejna kompromitacja Państwowej Komisji Wyborczej. Już nie tylko informatyczna, ale także organizacyjna. Okazuje się, że audyt bezpieczeństwa niedziałającego systemu komputerowego PKW był fikcją. Przyznaje to nawet prezes firmy, która tego sprawdzenia dokonywała - ustalił Krzysztof Berenda z RMF FM.

Państwowa Komisja Wyborcza poprosiła, żeby zewnętrzni eksperci sprawdzili, jak działa jej nowy system przygotowany przez łódzką firmę Nabino. Tego sprawdzenia dokonywała firma Eversys. Na ostatniej konferencji PKW zapewniała, że test wypadł pozytywnie, więc dziwi się, że coś nie działa.

Reklama

Zapytaliśmy prezesa Eversys Tomasza Gładkowskiego, jak to było. - Audyt dotyczył weryfikacji algorytmu, który był odpowiedzialny za poprawność liczenia głosów. Ten zakres nie ma nic wspólnego ze stabilnością czy wydajnością tej aplikacji - mówi Gładkowski.

Audytor sprawdził - bo takie dostał zlecenie - czy działa liczenie głosów. PKW nie prosiła o sprawdzenie stabilności całego systemu.

Umowa na ten audyt została podpisana 13 dni przed wyborami. Sprawdzenie trwało tydzień.

Krzysztof Berenda

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy