Gdańsk: Jarosław Wałęsa najbardziej prawdopodobnym kandydatem na prezydenta

Jak wynika z rozmów PAP z władzami Platformy, najbardziej prawdopodobnym kandydatem PO na prezydenta Gdańska jest europoseł Jarosław Wałęsa. Politycy zastrzegają jednak, że chcą w tej sprawie porozumieć się m.in. z Nowoczesną, której faworytką w wyborach jest posłanka Ewa Lieder.

W niedzielę zamiar ubiegania się - już po raz piąty - o reelekcję ogłosił obecny prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Jego deklaracja nie wzbudziła jednak entuzjazmu wśród polityków Platformy. Możliwości poparcia jego startu nie widzi też Nowoczesna.

Reklama

Lider PO Grzegorz Schetyna podkreślał w czwartek w Gdańsku, że kandydatura, z którą Platforma pójdzie do wyborów prezydenckich w stolicy Pomorza, "będzie kandydaturą koalicyjną, wspólną, akceptowaną powszechnie i taką, która da gwarancję Gdańskowi na dalszy rozwój i zwycięstwo wyborcze".

Schetynie na konferencji prasowej towarzyszył były prezydent Lech Wałęsa, który zaapelował do Adamowicza, by nie startował w jesiennych wyborach samorządowych. "Apeluję do mojego przyjaciela Pawła Adamowicza, by jednak podporządkował się sugestiom i aby słuchał swojej partii i nie robił rozłamu. Jest moim przyjacielem i będzie, będę go wspierał, ale niech nie robi podobnych układów, bo to nie służy porozumieniu" - powiedział Wałęsa.

Politycy Platformy od kilku miesięcy wśród potencjalnych kandydatów na prezydenta Gdańska wymieniają: posłankę Agnieszkę Pomaską oraz syna byłego prezydenta, europosła Jarosława Wałęsę. "Jest Jarosław Wałęsa, jest Agnieszka Pomaska - jeżeli chodzi o rekomendację Platformy ich kandydatury są możliwe" - powiedział w czwartek PAP poseł Andrzej Halicki z zarządu krajowego PO. Zaznaczył, że ewentualny kandydat na prezydenta Gdańska powinien zostać uzgodniony z innymi siłami opozycyjnymi, tak by zyskać jak najszersze poparcie.

Sprawą tą ma się zająć w piątek wieczorem zarząd PO; wcześniej lider PO ma rozmawiać z Jarosławem Wałęsą (w czwartek rozmawiał z Pomaską). Z nieoficjalnych rozmów PAP z politykami z władz Platformy wynika, że to właśnie syn b. prezydenta jest faworytem, jeśli chodzi o kandydata PO w wyborach na prezydenta stolicy Pomorza. "Myślę, że Jarek będzie naszym kandydatem" - powiedział PAP jeden z bliskich współpracowników Schetyny.

Rzeczniczka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska powtórzyła w czwartkowej rozmowie z PAP, że jej ugrupowanie nie widzi możliwości poparcia Pawła Adamowicza. "Przewodnicząca (partii) Katarzyna Lubnauer powiedziała, że absolutnie nie jest to kandydatura dla nas do zaakceptowania z prostego względu - nie poprzemy żadnych kandydatów, którzy budzą wątpliwości w oczach wyborców, mają jakieś niewyjaśnione sprawy z oświadczeniami majątkowymi, ect." - powiedziała posłanka.

Potwierdziła przy tym wolę rozmów z PO na temat wyłonienia innego, wspólnego kandydata na włodarza Gdańska. Nowoczesna najchętniej widziałaby w tej roli swą posłankę Ewę Lieder, która cztery lata temu - jako kandydatka ruchów miejskich - ubiegała się o prezydenturę w tym mieście (zajęła trzecie miejsce z wynikiem 12,4 proc. poparcia). "Będziemy chcieli walczyć o panię Ewę Lieder, natomiast to oczywiście odbędzie się w drodze negocjacji i wypracowania konsensusu" - podkreśliła Hennig-Kloska.

Paweł Adamowicz mówił w poniedziałek, że jeśli Platforma nie udzieli mu poparcia, wówczas będzie startował jako kandydat niezależny. Rzeczniczka prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek, komentując dla PAP czwartkowy apel Lecha Wałęsy - by Adamowicz nie startował w jesiennych wyborach samorządowych -oświadczyła, że "decyzja, którą prezydent Adamowicz ogłosił mieszkańcom w niedzielę, jest ostateczna".

Pod koniec września ub.r. przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się proces Adamowicza, oskarżonego o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012. Według prokuratury, nie umieścił w oświadczeniach dwóch z siedmiu posiadanych mieszkań, a także nie zgadzają się dane dotyczące zgromadzonych oszczędności, wszystkie były zaniżone - najmniej o kwotę ponad 51 tys. zł, a najwięcej o ok. 320 tys. zł. Adamowicz przyznał przed sądem, że nie umieszczał w oświadczeniach wszystkich informacji o swoim majątku. Po postawieniu w 2015 r. zarzutów przez prokuraturę, Adamowicz zawiesił członkostwo w PO, które już wygasło.

Państwowa Komisja Wyborcza informowała pod koniec stycznia, że tegoroczne wybory samorządowe mogą odbyć się w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje