Rabiej: Protestuję przeciwko przyprawianiu gęby Trzaskowskiemu

Protestuję przeciwko przyprawianiu przez PiS gęby kandydatowi na prezydenta Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu, mówieniu, że poniesie porażkę jak Bronisław Komorowski; przeanalizowaliśmy m.in. przyczyny porażki kampanii Komorowskiego, wyciągnęliśmy wnioski - mówi Paweł Rabiej, polityk Nowoczesnej i kandydat na zastępcę Trzaskowskiego w stolicy.

Paweł Rabiej porównał w rozmowie z PAP kampanię wyborczą do biegu maratońskiego, w którym wygrywa ten, kto lepiej rozłoży siły. Jego zdaniem, sukces w wyborach nie będzie zależał od "zachowania na starcie" i "prężenia muskułów". "Będzie zależał od tego, co zostanie zaprezentowane w kampanii i kto na ostatniej prostej będzie postrzegany, jako lepszy, bardziej odpowiedzialny i bardziej wiarygodny gospodarz miasta - zaznaczył. 

Reklama

"Jestem przekonany, że tak będzie postrzegany Rafał Trzaskowski" - podkreślił.

"Najważniejsze jest to, żeby się do tego maratonu wyborczego dobrze przygotować, mieć energię, determinację, zapas sił, tak, żeby być pierwszym na mecie, a nie prześcigać się teraz, kiedy start jeszcze nie nastąpił" - mówił polityk. 

"My mamy energię, determinację, przygotowujemy strategię, rozmawiamy z mieszkańcami, przygotowujemy się do tego solidnie" - dodał Rabiej.

Według niego, Trzaskowski to osoba, która jest w stanie udźwignąć ciężar zarządzania miastem. Także warszawscy działacze Nowoczesnej - jak mówił - widzą w Trzaskowskim osobę, która jest w stanie nie tylko zarządzać Warszawą, ale także rozwinąć ją. "Ma w sobie dojrzałość, jest osobą odpowiedzialną i wiarygodną" - ocenił Rabiej.

"Protestuję przeciwko przyprawianiu gęby Rafałowi Trzaskowskiemu. Strona przeciwna, czyli PiS, który jest w tym specjalistą, usiłuje przyprawić nam gębę, że poniesiemy porażkę, tak jak Bronisław Komorowski, albo że kampania nie jest energiczna. Nic takiego nie ma miejsca, to nie jest jeszcze kampania, nie jest to prawda, nie damy sobie tego rodzaju gęby namalować" - oświadczył Rabiej.

"Zamiast rozdawać kiełbaski, zakładać kucharskie czapki i prześcigać się w mówieniu, że Warszawa jest w ruinie, tak, jak robi to Patryk Jaki, my się wolimy skupiać na rzeczach najważniejszych: na dialogu z mieszkańcami" - podkreślił.

Polityk dodał, że razem z Trzaskowskim wsłuchują się w to, co mają do powiedzenia inni kandydaci i nikogo nie lekceważą. Bardzo uważnie - jak zaznaczył - przeanalizowali też ostatnie kampanie wyborcze, w tym przyczyny porażki kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego. 

"Wyciągnęliśmy z nich wnioski. Tych błędów na pewno w naszej kampanii nie będzie" - zapowiedział. "Będą rzeczy innowacyjne, będą rzeczy kluczowe z punktu widzenia warszawiaków" - dodał.

Rabiej oświadczył, że razem z Trzaskowskim są zdeterminowani, żeby przedstawić warszawiakom lepsza wizję Warszawy, niż jakikolwiek inny kandydat i zwyciężyć.

"Na pewno nie będziemy rzucali obietnic na wiatr tak, jak robi to Patryk Jaki. Na pewno nie będziemy opowiadali rzeczy, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, na pewno nie będziemy obiecywać rzeczy niemożliwych do zrealizowania, albo takich, które już są realizowane przez miasto" - zapowiedział.

Rabiej podkreślił, że razem z Trzaskowskim przedstawią w kampanii wyborczej bardzo konkretne propozycje dla poszczególnych grup mieszkańców stolicy. "To, co robimy teraz to słuchanie i słyszenie potrzeb warszawiaków. My w to wkładamy teraz energię" - dodał.

Rabiej zaprzeczył także, by planowano zmianę kandydata koalicji PO i Nowoczesnej w wyborach w Warszawie.

Pierwsza tura wyborów samorządowych ma się odbyć jesienią, w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada br.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje