Zmiany w ordynacji wyborczej. Pierwsze czytanie projektu PiS

Sejm rozpoczął w czwartek pierwsze czytanie projektu PiS zmian w Kodeksie wyborczym, który wprowadza dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz likwiduje JOW-y w wyborach do rad gmin.

Projekt krytykuje Państwowa Komisja Wyborcza. Propozycja PiS dotyczy zmian m.in. w Kodeksie wyborczym i w ustawach regulujących działanie samorządów wszystkich szczebli. Zakłada wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, likwidację jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW-ów) w wyborach do rad gmin, zmniejszenie liczebności mandatów w okręgach wyborczych do rad powiatów i sejmików województw. Przewiduje ponadto reformę Państwowej Komisji Wyborczej. O szczegółach zmian proponowanych przez PiS czytaj tutaj

Reklama

Razem z punktem dot. projektu PiS, posłowie rozpatrzą propozycję klubu Kukiz'15. Projekt tego klubu przewiduje wprowadzenie JOW-ów w wyborach do wszystkich szczebli samorządu, ograniczenie do dwóch liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów oraz limity wydatków komitetów wyborczych i zmianę zasad tworzenia okręgów

Schreiber: To proobywatelski pakiet

Projekt PiS zaprezentował poseł tego ugrupowania Łukasz Schreiber. - Projektowane zmiany w prawie wyborczym to proobywatelski pakiet demokratyczny - argumentował. Podkreślił, że zwiększają one jawność i transparentność procesu wyborczego, a także wzmacniają rolę radnych. W ławach PiS pustki. 

- Jest absolutną nieprawdą i fake newsem ze strony opozycji jakoby ta zmiana, w ten sposób przygotowana, by kadencję liczyć od 2018 r., była zaplanowana, aby to cofnąć w czasie, zaliczyć kadencje, które już zostały odbyte - powiedział. W jego ocenie przypisywanie takiego zamiaru projektodawcom jest "próbą manipulacji".

Głos zabrał także poseł Maciejewski z Kukiz'15. "Chcemy, by nigdy nie powtórzyła się sytuacja z roku 2014" - powiedział, nawiązując do wyborów, w których miały miejsce liczne nieprawidłowości. Poseł Kukiz'15 przedstawił swój projekt zmian w Kodeksie wyborczym. 

Emocje na sali

Poseł Marcin Horała (PiS) zachwalał z kolei projekt nowej ordynacji wyborczej. "Polskie samorządy stały się księstwami wójtów, burmistrzów i prezydentów" - ocenił. "Cieszę się, że udało się stworzyć projekt ustawy, którego znaczącej części nie da się zaatakować" - dodał.

Wystąpienie Horały wzbudziło emocje. Poseł zarzucił Polskiemu Stronnictwu Ludowemu, że było beneficjentem błędów z 2014 roku. "Nic poza JOW-ami nie widzicie" - mówił z kolei do posłów Kukiz'15. 

"Do tej pory słyszeliśmy same kłamstwa, projekt upartyjnia samorząd i jest antyobywatelski" - mówił z mównicy poseł Sławomir Neumann (PO). "Wybory trzeba umieć wygrać" - powiedział, zarzucając Prawu i Sprawiedliwości, że projekt jest skrojony pod zwycięstwo tej partii. Neumann twierdzi, że PiS chce, żeby "okręgi wyborcze tworzyli komisarze, by było łatwiej zmanipulować wybory". 

"Zagłosujemy za odrzuceniem tego projektu w całości - mówił. "Pogonimy wam kota juz za rok" - powiedział, wskazując, że PO wygra wybory samorządowe. 

W podobnym tonie wypowiada się poseł Jacek Protas (PO). "Granice okręgów wyborczych wyznaczą komisarze, którzy mogą być członkami partii" - ostrzega. 

Ostre słowa Pawła Kukiza

Paweł Kukiz zarzuca PiS, że nie było żadnych konsultacji w sprawie zmian w ordynacji. "Wasi posłowie mówili w kuluarach, że PiS chce zmienić ordynację, by wygrać wybory tam, gdzie się to nie udaje" - mówi Kukiz. "Chcecie tak podzielić okręgi, żeby zabrać wszystko" - dodał. 

"Ja wiem, że pan dąży do takiego systemu, żeby w samorządzie mógł zasiadać ojciec, syn ojca, itd." - zwrócił się Kukiz do posła Schreibera. 

"JOW-y albo śmierć" - mówił z mównicy Paweł Kukiz. 

"PiS chce wprowadzenia ordynacji, dzięki której powstanie dualizm partyjny PO-PiS z większością PiS-u, chce także upartyjnić PKW" - dodał Kukiz. 

Na mównicę ponownie wszedł poseł Andrzej Maciejewski (Kukiz'15). "Ustawa jest nafaszerowana trucizną zabijającą obywatelskość" - stwierdził.

"Proponuję zmianę nazwy ustawy, na ustawę "podporządkowanie Polski lokalnej PiS-owi"" - powiedział z mównicy Marek Sowa (Nowoczesna). 

"Projekt, który przedstawiacie jest jak zatrute jabłko" - powiedziała posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. 

"Mina podłożona pod uczciwe wybory"

"To jest projekt zbójeckiej ordynacji. To jest wyraz waszym lęków i obaw" - powiedział do PiS szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz. "Chcecie skroić wybory pod was" - dodał. "Mówicie o rzetelności i transparentności, to wrócmy do roku 2015. PKW przeprowadza wówczas wybory i do czego dochodzi? Jedna partia wygrywa wybory. Czy ktoś z opozycji kwestionuje te wybory?" - wskazał. 

Szef ludowców zarzuca partii rządzącej, że wraca do praktyk z czasów PRL. "Urna wyborcza to taka szkatułka. Wrzucasz Mikołajczyka, wychodzi Gomułka" - powiedział z mównicy Kosiniak-Kamysz. 

"Mina podłożona pod uczciwe wybory w Polsce" - ocenił projekt szef ludowców. 

Na mównicę wyszedł także Piotr Zgorzelski (PSL). "To jest cała prawda o nieważnych głosach: 5 procent w gminach, 10 procent w powiatach i 30 w województwach. Nie było zfałszowanych wyborów w 2014 roku. A wy zniszczyliście karty, które miały świadczyć o rzekomym fałszerstwie" - wskazał poseł. 

Zgorzelski dodał także, że nie ma możliwości, aby zdążyć z przygotowaniami do wyborów. Odniósł się również do dwukadencyjności w wyborach samorzadowych. "Jeśli dwukadencyjność, to powszechna" - zaapelował. 

Były poseł Kukiz'15 ostro do Pawła Kukiza

"Jak długo zamierzasz brnąć w doktrynerstwo JOW?" - zacytował list otwarty Kornela Morawieckiego do Pawła Kukiza były poseł Kukiz'15 Ireneusz Zyska (Wolni i Solidarni). 

Jak wskazał, walka o JOW-y została przegrana w referendum, w którym Polacy zdecydowali, że nie chcą ich wprowadzenia. "JOW-y nie są receptą na wszystkie bolączki" - dodał. 

Na mównicy pojawił się także Michał Kamiński (Unia Europejskich Demokratów). "Piroman bierze do ręki miotacz ognia" - powiedział Kamiński w odniesieniu do zmian proponowanych przez PiS. 

Zarzucił partii rządzącej, że obawia się przegranej w wyborach, stąd zmiany, jakie zamierza wprowadzić w samorządzie. Złożył także wniosek o odrzucenie projektu. 

Jan Klawiter (Prawica Rzeczpospolitej) także opowiedział się przeciwko zmianom proponowanym przez PiS. 

Liczne wątpliwości PKW

Na mównicę wyszedł szef PKW Wojciech Hermeliński, który przedstawia uwagi PKW dotyczące projektu PiS. Brak wymogu apolityczności wobec komisarzy wyborczych i wydłużenie czasu liczenia głosów to główne zarzuty PKW. Hermeliński wskazał także, że problemme mogą być zbyt szybkie tempo wprowadzanych zmian i dwukrotny wzrost kosztów przeprowadzenia wyborów. 

"Z przykrością stwierdzam, że ze strony wnioskodawcy nie padły żadne merytoryczne argumenty" - podsumował szef PKW. "Nie padło żadne uzasadnienie, dlaczego chcecie system wyborczy zmienić" - dodał. 

Były poseł PiS krytykuje projekt

Głos w sprawie zmian w ordynacji wyborczej zabrał także były poseł PiS Łukasz Rzepecki. Zarzucił on swojej dawnej partii, że zmiany podyktowane są obawą przed przegraną w wyborach. 

"Czego się boicie? Ja wam powiem. Wy się boicie tego, że przegracie wybory samorządowe. Dlatego gmeracie przy ordynacji wyborczej, bo wiecie już, że przegracie te wybory" - mówił.

"Do tej pory nie potrafiliście w uczciwych wyborach wygrać wyborów samorządowych. Dlatego się mścicie" - powiedziała z kolei posłanka PSL Urszula Pasławska. 

"Nie umiecie wygrywać wyborów bezpośrednich. Dlatego chcecie zlikwidować JOW-y" - dodał poseł Sławomir Nitras z PO. 

Na mównicy pojawiła się także posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus, która zarzuciła nieobecnemu na sali plenarnej Jarosławowi Kaczyńskiemy, że "jest tchórzem". Posłanka zwróicła się także do wicemarszałka Terleckiego: "Jest pan starym hipisem, ale zszedł pan na psy" - powiedziała. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje