Wybory parlamentarne 2011

Palikot: Chcemy wycofać religię ze szkół

Janusz Palikot, który jest jedynką na sejmowej liście wyborczej Ruchu Palikota w Warszawie, oświadczył, że jego ugrupowanie chce doprowadzić do wycofania lekcji religii ze szkoły.

Palikot podkreślił na konferencji prasowej, że Ruch chce wycofania lekcji religii ze szkół, "bo 900 godzin religii w ciągu roku to za dużo". Jak mówił, traktowanie lekcji religii jako jednego z najważniejszych, tuż po języku polskim i matematyce, przedmiotu w szkole - "to jakiś obłęd". "Rozumiem jakąś jedną lekcję religii w parafii, ale żeby w szkole było więcej lekcji religii niż historii czy jakichś innych przedmiotów, to jest to postawione na głowie" - powiedział.

Reklama

"Tylko my, żadna lewica typu SLD nie doprowadzi do wycofania lekcji religii ze szkół" - ocenił. Przewodniczący Ruchu Palikota przypomniał, że SLD obiecywał świeckie państwo, ale nie dał rady, zawiódł wyborców.

"Z naszych analiz wynika, że prawie 70 proc. Polaków chce opodatkowania Kościoła i wyprowadzenia lekcji religii ze szkół. Jeśli tak jest, to Ruch Palikota, a nie SLD zagwarantuje, że lekcje religii będą, będzie można na nie chodzić, ale w parafii - nie w szkole" - zapewnił.

Palikot zaproponował, żeby zamiast lekcji religii w szkołach były dobrowolne lekcje etyki, na końcu zajęć. Przekonywał, że lekcje etyki nie wiążą się tak jak zajęcia z religii tylko z uczeniem jakiejś wiary, ale są rodzajem obywatelskiego wychowania.

Według lidera Ruchu nie da się pójść na kompromis i zorganizować w szkole zarówno lekcji religii, jak i lekcji etyki. "Lekcja religii to jest już o jeden most za daleko. Lekcja religii to jest już indoktrynacja do jakiejś wiary, a lekcja etyki to lekcja uczenia moralności" - powiedział PAP.

Palikot zaprezentował podczas konferencji nowy spot wyborczy, którego bohaterem jest polska rodzina.

Uczeń przed pójściem do szkoły wkłada do plecaka jedną książkę, na co ojciec zdziwiony pyta go, dlaczego tylko jedną, skoro ma dzisiaj sześć lekcji. Syn odpowiada, że są to wyłącznie lekcje religii. W kolejnej scenie ojciec śpi i śnią mu się koszmary, w końcu budzi się przerażony. Żona pyta go, co się stało. W odpowiedzi słyszy, że śniło mu się, iż Palikot nie dostał się do Sejmu.

"Takim humorem chcemy zdobyć akceptację wyborców. Nie ma lepszego sposobu na społeczeństwo niż śmiech" - podkreślił Palikot. "Nie obudź się za późno" - zaapelował do wyborców.

Dowiedz się więcej na temat: szkoły | religia | religie | Ruch Palikota | Janusz Palikot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje