Wybory parlamentarne 2011

"Wprost": Ruch Poparcia Palikota w poważnych tarapatach

Ruch Poparcia Palikota jest poważnie zadłużony. Część jego wierzycieli skierowała już swoje sprawy do sądów - wynika z informacji "Wprost".

Paweł Tanajno, były członek Ruchu skonfliktowany z Palikotem, mówi tygodnikowi, że w ugrupowaniu obowiązuje zasada 50 na 50. Gdy jakaś firma upomina się o pieniądze, pada propozycja: możemy wam zapłacić albo połowę, albo wcale. Choć niektórzy nawet i na to nie mogą liczyć. Według informacji "Wprost", działacz Andrzej Kwapis, który zrobił Palikotowi remont biura, usłyszał, że nic nie dostanie.

Reklama

Firma Kwapisa ma nieopłaconą fakturę opiewającą na 43 tys. zł i grozi władzom Ruchu sądem. Skarbnik stowarzyszenia Maciej Mroczek twierdzi, że remont miał być wykonany na zasadzie wolontariatu. Szkoła językowa Warsaw Study Centre, od której Ruch podnajmował lokal, wyrzuciła go za zaległości w płatnościach. Według "Wprost", sprawa jest obecnie w sądzie. Stowarzyszenie Palikota odpowiedziało na roszczenia WSC pozwem o... ochronę dóbr osobistych. Do sądu trafił spór Ruchu z agencją PR-owską. Jej szefowie proszą o niepodawanie nazwy firmy.

Twierdzą, że Palikot wykorzystał ich pomysły i za nie nie zapłacił. Podobno chodzi o 100 tys. zł. Ruch Palikota na pozew odpowiedział pozwem.

"Wprost"/IAR

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ruch Palikota | Janusz Palikot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje