Wybuch w zakładach nawozów w Teksasie

Wybuch w zakładach nawozów w Teksasie. Oświadczenie polskiego MSZ

​Amerykańskie władze informują konsulów RP, że nie stwierdzono, by w wybuchu w zakładach nawozów sztucznych w Teksasie ucierpiał jakikolwiek cudzoziemiec - poinformował na Twitterze rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki.

W potężnej eksplozji i pożarze w zakładach w miejscowości West w Teksasie zginęło od 5 do 15 osób, a ponad 160 zostało rannych. Do wybuchu doszło w środę ok. godz. 20 czasu lokalnego (ok. godz. 3 nad ranem w czwartek czasu polskiego).

Władze West poinformowały, że miejsce wybuchu jest traktowane jako miejsce przestępstwa, choć nie ma na tym etapie dowodów, że doszło tam do aktu morderstwa.

Reklama

Śledczy zbadają, czy ogień i wybuch były efektem działalności kryminalnej, czy raczej reakcji chemicznej.

Potężna eksplozja. "Myślałem, że to bomba atomowa"

- Myślałem, że wybuchła bomba atomowa - tak jeden z mieszańców Teksasu opisał wczorajszą eksplozję. Doszło do niej w liczącej 2700 mieszkańców miejscowości West, położonej 30 kilometrów na północ od miasta Waco.

Drgania były odczuwalne w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Sejsmolodzy zarejestrowali wstrząs o sile 2,1 stopni Richtera.

Wybuch zniszczył kilkadziesiąt budynków, w tym przylegające do fabryki nawozów dom spokojnej starości oraz szkołę.

Dowiedz się więcej na temat: Teksas

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje