Wypadek w Kamieniu Pomorskim

Dziewczynka ranna w wypadku w Kamieniu Pomorskim opuściła szpital

10-letnia dziewczynka ranna w wypadku drogowym w Kamieniu Pomorskim (Zachodniopomorskie) opuściła w piątek szpital. Do wypadku doszło w Nowy Rok, gdy pijany kierowca wjechał w grupę osób, zabijając sześć z nich. W szpitalu nadal pozostaje 8-letni chłopiec.

Jak powiedziała rzeczniczka szpitala, w którym przebywała dwójka dzieci, Joanna Woźnicka, dziewczynka jest w dobrej kondycji i nie wymaga dalszej hospitalizacji.

Reklama

- 10-latka trafiła do szpitala w dużo lepszym stanie niż 8-letni chłopiec, nie wymagała opieki na oddziale intensywnej terapii - dodała Woźnicka.

Ośmiolatek stracił w wypadku rodziców. Jego stan jest coraz lepszy, przebywa w klinice pediatrycznej. Na razie nie wiadomo, jak długo pozostanie w szpitalu. - Jest pod opieką psychologa, cały czas jest przy nim także babcia - powiedziała Woźnicka.

Chłopiec w ubiegłym tygodniu został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, w której przebywał od dnia wypadku.

Nowy Rok auto, kierowane przez pijanego i będącego pod wpływem środków odurzających mężczyznę, wypadło z drogi i wjechało w grupę ludzi; zginęło pięć dorosłych osób i jedno dziecko.

Sąd Rejonowy w Kamieniu Pomorskim zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla sprawcy wypadku. Usłyszał on zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwym katastrofy w ruchu lądowym, której skutkiem była śmierć wielu osób; grozi mu do 15 lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje