Zamach w Berlinie. Prokurator dementuje informacje nt. Polaka

Prokuratur Aldona Lema zdementowała w rozmowie z "Superstacją" informacje niemieckiego "Bilda" na temat polskiego kierowcy Łukasza Urbana, który został zamordowany przez zamachowca z Berlina. Niemiecki tabloid podał, że śmierć Polaka nastąpiła na kilka godzin przed atakiem na bożonarodzeniowy jarmark w Berlinie.

"W oparciu o materiał, którym dysponujemy w chwili obecnej, mogę zaprzeczyć informacjom, które podaje "Bild", że śmierć nastąpiła na kilka godzin wcześniej. Wydaje mi się, że ta wiadomość powinna zostać podana. Do tego się ograniczę" - powiedziała prokurator Aldona Lema.

Reklama

W rozmowie z "Superstacją" zapewniła, że prokuratura robi wszystko, aby jeszcze w środę oddać ciało zamordowanego mężczyzny rodzinie.

Prokurator wyjaśniła, że obecne oględziny zwłok Łukasza Urbana mają charakter wstępny. Wyniki oględzin zostaną podane w "późniejszym terminie".

Czynności prowadzone w środę przez prokuraturę są, jak dodała Aldona Lema, "istotne z punktu widzenia ustalenia okoliczności śmierci jak również dla przypisania sprawstwa osoby albo osób, które popełniły przestępstwo w wyniku którego nastąpił zgon obywatela polskiego".

Atak terrorystyczny w Berlinie

Do zamachu doszło 19 grudnia w Berlinie. Terrorysta Anis Amri wjechał ciężarówką na polskich numerach rejestracyjnych w tłum na świątecznym jarmarku.

Zginęło 12 osób a około 50 zostało rannych. Wśród ofiar był polski kierowca ciężarówki Łukasz Urban, który został zastrzelony przez napastnika.

Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie, któremu Amri przysiągł wierność na nagraniu opublikowanym przez propagandową agencję dżihadystów Amak.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje