Zamach w Paryżu

Deloire: To czarny dzień w historii Francji

Sekretarz generalny organizacji Reporterzy bez Granic (RSF) Christophe Deloire powiedział, że "atak na redakcję tygodnika satyrycznego 'Charlie Hebdo' w centrum Paryża to 'czarny dzień w historii Francji'".

Mająca siedzibę we Francji organizacja RSF jest "głęboko zszokowana" tym krwawym zamachem. "Ataki na newsroom z użyciem broni automatycznej to rodzaj przemocy, której jesteśmy świadkami w Iraku, Somalii czy Pakistanie" - oświadczył Deloire, który przybył na miejsce zamachu w XI dzielnicy Paryża.

Reklama

"Czy mogliśmy się spodziewać czegoś tak przerażającego we Francji? To koszmar, który stał się rzeczywistością. Ten atak terrorystyczny to czarny dzień w historii Francji" - dodał.

Według RSF siedziba "Charlie Hebdo" od 2011 roku była pod ochroną policji. Powodem było obrzucenie budynku butelkami z benzyną po opublikowaniu przez tygodnik wizerunku Mahometa.

Liczne redakcje, np. belgijskiego portalu deredactie.be, oraz sami dziennikarze w mediach społecznościowych publikują swoje zdjęcia z czarną kartką z napisem "Je suis Charlie" (franc. jestem Charlie).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje