Zamach w Paryżu

Zastrzelony francuski policjant był muzułmaninem

​Jeden z policjantów, który wczoraj został zastrzelony w czasie ataku na siedzibę satyrycznego tygodnika "Charlie Hebdo", był muzułmaninem. O tej tragicznej ironii pisze amerykański portal "The Daily Callar".

W sumie w ataku zginęło 12 osób, w tym dwóch oficerów policji. Jednym z nich był 42-letni Ahmed Merabet. Jak podaje dziennikarz serwisu, był on wyznawcą islamu.

Reklama

Wstrząsające nagranie, na którym widać moment zabójstwa policjanta, pojawiło się wczoraj w sieci niedługo po zamachu. Na filmie widać, że jeden z zamachowców podchodzi z bronią do leżącego na ziemi policjanta i strzela do niego.

42-letni Ahmed Merabet w momencie ataku patrolował okoliczne ulice. Drugi z zabitych policjantów miał odpowiadać za ochronę dziennikarza "Charlie Hebdo", Stéphane’a "Charba" Charbonniera, który również został zamordowany.

Wczorajszy atak potępiły francuskie organizacje islamskie. Zgodnie stwierdziły, że działania terrorystów to "zdrada prawdziwego islamu", więc są oni apostatami, czyli tymi, którzy porzucili wiarę.

Do ataku doszło wczoraj około południa. Do budynku tygodnika weszli zamaskowani napastnicy i zastrzelili uczestników kolegium redakcyjnego. Po ataku, uciekli. Wciąż szuka ich policja. Na razie wiadomo, że aresztowano 7 osób z bliskiego otoczenia mężczyzn. Przesłuchiwany jest też 18-letni chłopak - najmłodszy z domniemanych sprawców ataku. Sam w nocy oddał się w ręce policji.

Anna Baranowska-Ślusarek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy