Zamachy w Tunezji

Zamachy na turystów. Ewa Kopacz o słowach Biernackiego: To nie straszenie, a rzetelna informacja

To nie jest straszenie. To jest rzetelna informacja - tak premier Ewa Kopacz komentuje słowa koordynatora służb specjalnych Marka Biernackiego, który powiedział, że Polacy mogą paść ofiarami następnych ataków terrorystycznych nie tylko w Tunezji, ale i w Egipcie.

"Spodziewamy się następnych ataków terrorystycznych. Nie tylko w kurortach w Tunezji, ale także w Egipcie. Polacy mogą paść ich ofiarami" - powiedział tvn24.pl Marek Biernacki, ujawniając ustalenia Agencji Wywiadu. Jego zdaniem "nasz wywiad jest jednoznaczny w swoich ocenach". "Aby osiągnąć cele polityczne, finansowe i ambicjonalne, zwolennicy kalifatu Państwa Islamskiego i środowiska radykałów związanych z Al-Kaidą będą nadal atakować bezbronnych, wypoczywających obcokrajowców" - ujawnił. Jak dodał, w ocenie AW miejscowe aparaty państwowe nie są jeszcze w stanie skutecznie przeciwdziałać wszystkim zagrożeniom. Więcej TUTAJ.

Pytany, czemu zdecydował się powiedzieć o tym publicznie, Biernacki oświadczył: "jest dla mnie naturalne, że wiedza służb ma w pierwszym rzędzie służyć bezpieczeństwu Polaków. Bezpieczeństwo polskich obywateli jest dla mnie absolutnym priorytetem. W dzisiejszym świecie terroryzm jest jednym z głównych zagrożeń, jakim musimy przeciwdziałać. Polacy podróżują w celach biznesowych czy turystycznych po całym świecie i rolą służb jest zrobić wszystko, aby ostrzec zawczasu o zagrożeniu".

Reklama

Premier, pytana przez dziennikarzy o słowa Biernackiego, powiedziała: "To nie jest straszenie. To jest rzetelna informacja, ale jeśli przy tej okazji każdy z nas, nie tylko jeden czy drugi minister, będzie mówił i zachęcał Polaków: 'jedźcie odpoczywać u nas w kraju, naprawdę Polska jest piękna', znajdziecie takie zakątki, gdzie można odpocząć. Ja bym zachęcała Polaków, żeby odpoczywali w miejscach bezpiecznych, a w Polsce jest bezpiecznie".

Rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski powiedział w czwartek przed południem PAP, że "wszystkie informacje są na bieżąco analizowane i na tej podstawie MSZ wydaje zalecenia dotyczące podróży w poszczególne rejony świata".

Po godz. 14 MSZ oznaczyło Egipt i Tunezję jako kraje do których zaleca nie podróżować. To trzeci stopień w czterostopniowej skali (stopień czwarty to komunikat "opuść natychmiast"). Przedtem takiego zalecenia nie formułowano wobec zorganizowanych wyjazdów do kurortów w tych krajach, obecnie zalecenie niewyjeżdżania odnosi się do całych krajów, bez wyjątku.

Wcześniej na stronach MSZ pisano, że Egipt to kraj, do którego z punktu widzenia bezpieczeństwa można podróżować w ramach zorganizowanych lotniczych wyjazdów do ośrodków turystycznych nad Morzem Czerwonym, kategorycznie ostrzegano przed wszelkimi wyjazdami indywidualnymi oraz grupowymi poza kurorty. Za szczególnie niebezpieczne MSZ uznawało wyjazdy do centralnej i północnej części Synaju.

Co do Tunezji, MSZ zalecało wszystkim osobom planującym tam podróż rozważenie sytuacji bezpieczeństwa i rezygnację z podróży, jeśli nie jest ona niezbędna, a osobom już przebywającym w Tunezji - bieżące monitorowanie sytuacji, bezwzględne stosowanie się do zaleceń sił porządkowych i przedstawicieli biur podróży oraz zgłoszenie pobytu w systemie Odyseusz.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje