Administracja Janukowycza: Za zamieszki odpowiada opozycja

Przedstawiciele administracji prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, którzy mieli rozmawiać z opozycją o uregulowaniu konfliktu w kraju, oskarżyli ją o wywołanie zamieszek w Kijowie. Oświadczyli, że jeden z jej przywódców, Witalij Kliczko, opuścił negocjacje.

Kliczko odpowiedział, że z nikim do tej pory nie negocjował, gdyż w rozmowach o załagodzeniu konfliktu powinien uczestniczyć szef państwa. - Jak mogę opuścić coś, w czym nie brałem udziału? Jeszcze wczoraj oświadczaliśmy, że będziemy rozmawiać tylko z Janukowyczem, jednak on unika odpowiedzialności i dlatego przerzucił ją na tak zwaną grupę roboczą - powiedział opozycyjny polityk.

Dziś po południu administracja Janukowycza poinformowała o rozpoczęciu posiedzenia grupy roboczej do spraw uregulowania trwającego od listopada kryzysu politycznego. Szef państwa w spotkaniu nie uczestniczył, gdyż naradzał się w tym czasie z premierem Mykołą Azarowem i wicepremierem Serhijem Arbuzowem.

Reklama

Zgodnie z komunikatem posiedzeniu przewodniczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Klujew, oskarżany przez opozycję o wydanie 30 listopada rozkazu rozpędzenia protestu na Majdanie Niepodległości w Kijowie; protestowali głównie studenci. Prócz niego w naradzie uczestniczyła minister sprawiedliwości Ołena Łukasz i doradca Janukowycza ds. prawnych Andrij Portnow.

Arsenij Jaceniuk z opozycyjnej partii Batkiwszczyna, który wraz z Kliczką i szefem partii Swoboda Ołehem Tiahnybokiem kieruje protestami na Majdanie Niepodległości także mówił wcześniej, że w rozmowach na temat rozwiązania kryzysu prócz przywódców opozycji powinien uczestniczyć Janukowycz.

- Nie będę siedział sobie ot tak za stołem, pijąc z Janukowyczem herbatę. Będziemy rozwiązywali kryzys polityczny i podejmowali konkretne decyzje i nie damy Janukowyczowi przeciągać czasu, by znowu zastosował on przemoc - podkreślał Jaceniuk.

Powołanie grupy ds. rozwiązania kryzysu Janukowycz zapowiedział w niedzielę, wyrażając przy tym gotowość do negocjacji z opozycją. - Prezydent zaangażował się w powołanie w poniedziałek komisji składającej się z przedstawicieli kancelarii prezydenckiej, rządu i opozycji w celu znalezienia wyjścia z obecnego kryzysu - oświadczył wówczas Kliczko po spotkaniu z Janukowyczem w jego prywatnej rezydencji.

Deklaracja Janukowycza padła w niedzielę, gdy podczas demonstracji opozycji w centrum Kijowa tłum przypuścił szturm na kordon milicji przed dzielnicą rządową na ulicy Hruszewskiego. Zamieszki w tym miejscu trwają do dziś. Obrażenia odniosło w nich kilkaset osób.

- Uważamy, że przedstawiciele opozycyjnych sił politycznych ponoszą osobistą odpowiedzialność za działania, które mają w tych dniach miejsce na ulicy Hruszewskiego - oświadczył dziś na konferencji prasowej w administracji prezydenckiej Andrij Portnow.

Z Kijowa Jarosław Junko

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | zamieszki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy