Ambasador Ukrainy: Dymisja Azarowa sukcesem narodu ukraińskiego

Ustąpienie premiera Ukrainy Mykoły Azarowa to sukces narodu ukraińskiego i zdrowego rozsądku - ocenił we wtorek ambasador Ukrainy w Polsce Markijan Malski. Wyraził nadzieję, że dalsze rozmowy pozwolą na pokojowe wyjście z konfliktu.

- Pierwsze sygnały z Ukrainy są bardzo optymistyczne i pozytywne; premier podał się do dymisji, mamy już odwołane ustawy przyjęte 16 stycznia. Trwa rozmowa i dyskusja - ocenił Malski w rozmowie z dziennikarzami. Dopytywany, czy uważa wtorkowe wydarzenia na Ukrainie za sukces opozycji Malski odparł: "To sukces narodu ukraińskiego i zdrowego rozsądku".

Reklama

Dodał, że spodziewa się dalszych negocjacji władz ukraińskich z opozycją. - Mamy nadzieję, że do końca dzisiejszego dnia będzie wiadomo jak wychodzimy z tego poważnego, społecznego kryzysu - powiedział Malski. Wyraził nadzieję, że rozwiązanie sytuacji na Ukrainie będzie "pokojowe, normalne i w interesie narodu ukraińskiego".

Pytany, czy spodziewa się, że na Ukrainie dojdzie do wcześniejszych wyborów, Malski powiedział, że jego zdaniem zależy to od rezultatu rozmów dotyczących powrotu do konstytucji z 2004 roku. - Według tej konstytucji wybory mają być w 2014 roku; zobaczymy jak dalej pójdzie dyskusja - zaznaczył ukraiński ambasador. - Jak wracamy do starej konstytucji, to tam jest wszystko zapisane: co i kiedy. Jak nie będzie tego powrotu, to wszystko pójdzie według starego scenariusza - dodał.

Zdaniem Malskiego, większość społeczeństwa ukraińskiego żąda powrotu do ukraińskiej konstytucji z 2004 roku, dlatego, że "gwarantuje ona balans pomiędzy władzą a społeczeństwem - to, że nie ma przewagi po jakiejś stronie".

Zdaniem Malskiego "głównym kierunkiem rozwoju Ukrainy jest Unia Europejska", a dążenie do podpisania umowy stowarzyszeniowej "jest jednym z najważniejszych elementów pokojowego rozwoju sytuacji w tym kraju".

Parlament Ukrainy anulował we wtorek większość ustaw ograniczających m.in. prawa obywateli do demonstracji. Za unieważnieniem tych aktów prawnych głosowało 361 posłów w 450-osobowej Izbie. Przyjęcie tych ustaw 16 stycznia doprowadziło do zamieszek podczas protestów antyrządowych w Kijowie

Również we wtorek do dymisji podał się premier Ukrainy Mykoła Azarow. - W celu stworzenia dodatkowych warunków dla zapewnienia kompromisu społeczno-politycznego oraz pokojowego uregulowania konfliktu podjąłem decyzję, by zwrócić się do prezydenta Ukrainy z prośbą o przyjęcie mojej dymisji - oświadczył Azarow w komunikacie.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje