Ambasadorowie UE o sankcjach dyplomatycznych wobec Rosji

Ambasadorowie unijnych krajów mają dziś przedłużyć sankcje dyplomatyczne w związku z agresją Rosji na Ukrainie. Decyzja wydaje się być przesądzona, bo już wcześniej przedstawiciele europejskich rządów wstępnie porozumieli się między sobą w tej sprawie.

Separatyści z Krymu, rosyjscy politycy i wojskowi nadal będą mieć zakaz wjazdu do Unii i zamrożone aktywa finansowe w Europie. Na czarnej liście jest 147 osób oraz 37 firm i organizacji, które również mają zablokowane konta w europejskich bankach.

Reklama

To na razie tylko sankcje dyplomatyczne. Do końca roku Unia Europejska będzie musiała zdecydować, co dalej z restrykcjami gospodarczymi, które obowiązują do końca stycznia. Do tej pory kraje członkowskie uzależniały przedłużenie sankcji od realizacji porozumienia z Mińska, dotyczącego zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy.

Jednak ostatnio coraz trudniej przychodziło unijnym rządom decydować w tej sprawie, bo coraz więcej jest głosów, by restrykcje złagodzić, zawiesić albo w ogóle znieść - w związku z dużymi stratami, jakie powodują.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje