Brutalnie pobita dziennikarka: Dopuszczam kilka wersji ataku

Pobita ukraińska dziennikarka śledcza Tetiana Czornowoł nie wyklucza, że atak na nią był związany z jej śledztwami dziennikarskimi. MSW ocenia, że doszło do "czynu chuligańskiego ze spowodowaniem ciężkich uszkodzeń ciała". Resort nie wiąże go jednak z działalnością medialną dziennikarki.

W rozmowie z telewizyjnym Kanałem Piątym Tetiana Czornowoł powiedziała, że dopuszcza kilka wersji dotyczących przyczyn jej pobicia. Jedna z nich dotyczy jej działalności w czasie protestów proeuropejskich i antyrządowych, które trwają od 5 tygodni w Kijowie.
Inna wersja jest związana z prowadzonymi przez nią śledztwami dziennikarskimi. Przed incydentem Czornowoł oglądała majątki ministra spraw wewnętrznych Witalija Zacharczenki i prokuratora generalnego Wiktora Pszonki. Twierdzi, że niedawno odkryła nową rezydencję prezydenta Wiktora Janukowycza. Według portalu Ukraińska Prawda, ten ostatni majątek należy do biznesmena i deputowanego rządzącej Partii Regionów, Jurija Iwaniuszczenki.
Dziennikarka śledcza i działaczka społeczna Tetiana Czornowoł została brutalnie pobita w nocy z wtorku na środę. Kobieta jest znana z wielu publikacji o korupcji na szczytach ukraińskiej władzy, a także ze swoich radykalnych działań w czasie trwających protestów. Milicja zatrzymała trzy osoby podejrzane o jej pobicie.

Dowiedz się więcej na temat: pobicie | Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje