Burzliwe rozmowy przywódców w Mińsku. Są przecieki

Rozmowy w Mińsku przywódców Niemiec, Francji, Ukrainy i Rosji, trwają już 5 godzinę. Grigorij Karasij, wiceszef rosyjskiej delegacji w rozmowie z dziennikarzami nie wykluczył, że potrwają aż do... rana.

Szef białoruskiej dyplomacji Uładzimir Makiej oświadczył z kolei, że są postępy w rozmowach prowadzonych w Mińsku przez przywódców Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy - kanclerz Angeli Merkel oraz prezydentów Francois Hollande'a, Władimira Putina i Petra Poroszenki.

Reklama

"Są postępy w rozmowach, ale na razie trudno powiedzieć, kiedy się one zakończą" - oznajmił Makiej w nocy ze środy na czwartek, cytowany przez agencję BiełTA.

Wcześniej Makiej mówił, że rezultatem rozmów w Mińsku - zarówno przywódców tzw. czwórki normandzkiej, jak i członków trójstronnej grupy kontaktowej (tj. OBWE, Ukrainy i Rosji) - może być przyjęcie wspólnego dokumentu. Źródło zbliżone do rozmów poinformowało agencję Interfax-Ukraina, że przywódcy Niemiec, Francji, Ukrainy i Rosji zamierzają podpisać deklarację, w której zwrócą uwagę na konieczność realizacji wrześniowych porozumień z Mińska. Według źródła w delegacji ukraińskiej, cytowanego przez agencję Reutera, deklaracja ma opowiadać się za integralnością terytorialną i suwerennością Ukrainy.

We wrześniu członkowie trójstronnej grupy kontaktowej (OBWE, Ukraina, Rosja) oraz przedstawiciele prorosyjskich separatystów z Donbasu podpisali w Mińsku memorandum i protokół. Dokumenty te przewidują m.in. zawieszenie broni i utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej na wschodzie Ukrainy, jak również uwolnienie jeńców.

Rozmówca agencji Interfax-Ukraina dodał, że oczekuje się również uzgodnienia w Mińsku przez trójstronną grupę kontaktową planu wdrożenia mińskich porozumień.

"Oczekuje się, że liderzy czwórki normandzkiej poprą ten plan" - powiedziało to źródło.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy