Cywile giną na wschodzie Ukrainy

5 cywilów zginęło w Gorłówce pod Donieckiem. Według ONZ liczba ofiar konfliktu na Wschodzie przekroczyła już 4 tysiące.

W Gorłówce ostrzelano dzielnicę mieszkalną. Śmierć poniosło 5 osób, w tym dwoje dzieci. Rannych zostało 12 osób. Zniszczone są budynki oraz naziemna sieć grzewcza. Centralnego ogrzewania zostało pozbawionych 75 domów, 3 szkoły i 6 przedszkoli.
Według ONZ, od początku konfliktu na Wschodzie zginęły 4132 osoby. Organizacja przyznaje jednak, że te dane mogą być znacznie zaniżone.
Tymczasem Petro Poroszenko wydał dekret wprowadzający w życie decyzje Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony sprzed 2 tygodni. Zaleca on parlamentowi odwołanie ustaw nadających specjalny status terytoriom opanowanym przez prorosyjskich separatystów. Przewiduje on także szersze informowanie o sytuacji na Wschodzie, przede wszystkim o tym, że organy władz samozwańczych republik działają nielegalnie. Mieszkańcom Zagłębia Donieckiego ma być jednocześnie przekazana pomoc humanitarna, jak podkreślono, z symbolami ukraińskiego państwa.
Premier Arsenij Jaceniuk poinformował wcześniej, że Kijów nadal będzie dostarczał prąd i gaz na Wschód, ale - ponieważ mieszkańcy okupowanych terytoriów za nie nie płacą - wydatki na ten cel zostaną potrącone z sumy przeznaczonej na emerytury i renty dla Zagłębia Donieckiego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy