Cztery miasta wyzwolone. "Podniesiono flagi państwowe Ukrainy"

Sukces akcji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy. Udało się przejąć całkowitą kontrolę nad czterema miastami w obwodzie donieckim: Słowiańskiem, Kramatorskiem, Drużkiwką i Konstantynówką. Takie informacje przekazał w niedzielę rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Łysenko.

- W ciągu ostatniej doby pododdziały sił operacji antyterrorystycznej wyzwoliły cztery miasta obwodu donieckiego: Słowiańsk, Kramatorsk, Drużkiwkę i Konstantynówkę. Nad budynkami rad miejskich podniesiono flagi państwowe Ukrainy-  - oświadczył Łysenko na briefingu w Kijowie.

Reklama

Wcześniej o całkowitym przejęciu kontroli nad Słowiańskiem i Kramatorskiem poinformowało biuro prasowe operacji antyterrorystycznej. "We wspomnianych miejscowościach z polecenia prezydenta Ukrainy i naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ukrainy (Petra Poroszenki) rozpoczęto odtwarzanie infrastruktury, dostarczanie mieszkańcom żywności, wody pitnej oraz innej pomocy humanitarnej" - napisano w oświadczeniu sił operacji antyterrorystycznej na Facebooku.

Powiadomiono również, że zaczęto rozwiązywać problem dostarczania środków na wypłaty emerytur, stypendiów i pensji mieszkańcom.

Biuro prasowe zaznaczyło jednak, że "bandy terrorystów w dalszym ciągu atakują ukraińskich żołnierzy". "Wczoraj wieczorem około godz. 23 (22 czasu polskiego) koło wsi Pieski ostrzelano z broni palnej jedną z baz wojsk ukraińskich. Atakującym dano godny odpór. Strat wśród ukraińskich żołnierzy nie ma. Próba ponownego zaatakowania posterunku sił antyterrorystycznych ogniem moździerzowym także skończyła się niepowodzeniem" - napisano w oświadczeniu.

Według Łysenki wysiłki sił antyterrorystycznych koncentrują się obecnie na niszczeniu baz i posterunków nielegalnych ugrupowań zbrojnych, na odzyskiwaniu kontroli nad granicą z Rosją oraz na izolowaniu stref konfliktu. Twierdzi on, że taktyka ta już przynosi rezultaty, bo część separatystów w Donbasie poddaje się i przekazuje informacje o miejscach bazowania nielegalnych ugrupowań zbrojnych, a np. w Czerwonopartyzańsku w obwodzie ługańskim doszło do zbrojnego konfliktu między separatystami o to, czy poddać się, czy też kontynuować działania zbrojne.

"Bombardowanie obszarów zamieszkanych jest wykluczone"

Łysenko powiadomił, że według informacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony poszczególne grupy i niewielkie kolumny separatystów, które zdążyły opuścić strefę aktywnych walk, weszły do Doniecka i umacniają się w Ługańsku.

Zapewnił jednak, że przeciwko separatystom w Doniecku i Ługańsku nie zostanie użyte lotnictwo i "bombardowanie obszarów zamieszkanych jest wykluczone", a w miastach będą działać tylko siły specjalne. Zaznaczył, że ostrzał artyleryjski jest stosowany wyłącznie przeciwko kolumnom separatystów przemieszczającym się między miastami. Jak podkreślił, w sobotę lotnictwo zniszczyło dwa czołgi rebeliantów w okolicach lotniska w Ługańsku.

Buro prasowe sił antyterrorystycznych podało, że w nocy z soboty na niedzielę siły antyterrorystyczne zestrzeliły koło Mariupola na południowym wschodzie Ukrainy (także w obwodzie donieckim) samolot bezzałogowy nieznanego pochodzenia.

Powiadomiło też, że w sobotę podczas starć rannych zostało 12 żołnierzy ukraińskich, m.in. w okolicy wioski Porzecze w obwodzie ługańskim na wschodzie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy