Grupa dresiarzy przypuściła szturm na cerkiew

Kilkudziesięcioosobowa grupa dresiarzy przypuściła szturm na cerkiew w Charkowie we wschodniej Ukrainie. W budynku trwa zjazd uczestników antyrządowych i proeuropejskich manifestacji z całego kraju.

Szturm został odparty przez ochroniarzy. Wezwano milicję. Przed przyjazdem funkcjonariuszy część grupy uciekła, pozostali -około 20-30 osób - zostali zatrzymani. Milicja wywiozła ich autobusem w nieznanym kierunku. Przypuszcza się, że napastnicy mają powiązania z władzami.

Miejscowe władze robią wszystko, aby zerwać to spotkanie. Jeden z organizatorów, obrońca praw człowieka, Jewhen Zacharow powiedział Polskiemu Radiu, że był kłopot z wynajęciem pomieszczenia dla Forum EuroMajdanów.

Reklama

8 różnych prywatnych firm odmówiło wynajmu. Ich przedstawiciele się zgadzali, ale jak tylko dowiadywali się, że ma tam się odbyć forum EuroMajdanów, od razu zmieniali zdanie. W ostatnim momencie trzeba było zmienić miejsce spotkania. Pomieszczenie udostępniła jedna z cerkwi na obrzeżach miasta.

Proeuropejskie manifestacje rozpoczęły się na Ukrainie 21 listopada, gdy rząd ogłosił, że rezygnuje z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Po brutalnej pacyfikacji manifestacji w Kijowie 30 listopada protesty nabrały antyrządowego charakteru.

W charkowskim Forum biorą udział 43 delegacje z całego kraju, w tym ze stolicy.

Dowiedz się więcej na temat: dresiarz | Charków | Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje