Hammond ostrzega przed Rosją

Rosja po raz kolejny potencjalnie stanowi największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii, więc służby wywiadowcze coraz intensywniej zbierają informacje na temat tego kraju - oświadczył we wtorek szef brytyjskiej dyplomacji Philip Hammond.

Minister przypomniał, że od upadku ZSRR w 1991 roku Wielka Brytania i ich zachodni sojusznicy dążyli do współpracy z Kremlem i włączenia Rosji do "opartego na prawie" międzynarodowego systemu. Według Hammonda, prezydent Władimir Putin, który rządzi krajem od 1999 roku, odtrącił te wysiłki.

Reklama

- Teraz mamy do czynienia z rosyjskim przywódcą, który nie dąży do przyłączenia się do międzynarodowego systemu opartego na prawie, utrzymującego pokój między narodami, lecz do obalenia go - ocenił Hammond w przemówieniu wygłoszonym w Londynie.

- Jesteśmy w obszarze znanym każdej osobie powyżej 50. roku życia. Agresywne zachowanie Rosji w brutalny sposób przypomina nam, że ma ona potencjał, by stanowić największe zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa - dodał.

Dlatego dalsze gromadzenie informacji wywiadowczych o zdolnościach i intencjach Rosji pozostanie w najbliższej przyszłości "najważniejszą częścią" wysiłków brytyjskich agencji wywiadowczych - wyjaśnił Hammond. Agencja Reutera przypomina, że minister jest odpowiedzialny za brytyjski wywiad MI6 i agencję zajmującą się wywiadem elektronicznym GCHQ. - Nie jest zbiegiem okoliczności to, że wszystkie nasze agencje znowu rekrutują osoby rosyjskojęzyczne - dodał.

Według Hammonda "poważnymi powodami do obaw" są działania Moskwy mające na celu modernizację wojska i broni oraz coraz bardziej agresywna postawa Rosji, która sprawiła, że NATO w ubiegłym roku przechwyciło 100 razy rosyjskie samoloty bojowe w pobliżu granic państw Sojuszu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje