Janukowycz zaprosił do rozmów wszystkie partie polityczne tego kraju

Kolejny dzień protestów i ważne oświadczenie prezydenta Ukrainy. Mimo mrozu i śniegu na Majdanie trwa pikieta opozycji przeciwko rządowi i za integracją z Unią Europejską, a Wiktor Janukowycz wzywa wszystkie strony do dialogu.

Wiktor Janukowycz uważa, że do okrągłego stołu powinny zasiąść wszystkie siły polityczne, duchowni, a także przedstawicieli organizacji pozarządowych. Podkreślił przy tym, że sam jest gotów do udziału w takim okrągłym stole. Zaapelował też do opozycji, aby nie odmawiała udziału, nie stawiała warunków.

Reklama

"Zapewniam, że władze będą działać tylko w ramach prawa i nigdy nie użyją siły przeciwko pokojowym zebraniom" - napisał Wiktor Janukowycz w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej prezydenta.

Oświadczenie prezydenta zostało opublikowane tuż po spotkaniu Wiktora Janukowycza z szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Ukraiński prezydent zapewnił ją, iż w ciągu doby przedstawi propozycję rozwiązania kryzysu politycznego na Ukrainie. Przekonywał też o gotowości do dialogu.

Ashton zaapelowała do prezydenta Janukowycza, by jak najszybciej uwolnił zatrzymanych w czasie pacyfikacji manifestacji z 30. listopada oraz zamieszek przed gmachem prezydenta 1. grudnia. Ashton wezwała też do ukarania winnych. W jej opinii działania milicji i wojsk wewnętrznych, które tej nocy rozbiły dwie barykady opozycji, utrudniają rozpoczęcie dialogu rządzących i oponentów władz.

W Kijowie przebywała dziś też rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Victoria Nuland, która również rozmawiała z Wiktorem Janukowyczem. Wysoka rangą urzędniczka USA po ponad dwugodzinnym spotkaniu powiedziała, że metody wykorzystane przy rozpędzaniu w nocy demonstracji w centrum Kijowa są nie do przyjęcia we współczesnym, demokratycznym i europejskim społeczeństwie. O rozmowie z Janukowyczem Nuland mówiła "trudna, ale realistyczna".

Wcześniej Victoria Nuland odwiedziła plac Niepodległości, gdzie spotkała się z manifestantami i poczęstowała ciastkami zarówno ich, jak i żołnierzy wojsk wewnętrznych.

Ukraiński minister spraw wewnętrznych zapewnia, że nikt nie będzie wyganiał manifestujących z Placu Niepodległości. Witalij Zacharczenko dodał, że nocna akcja milicji była związana z koniecznością ułatwienia przejazdu przez centrum.

Dziś w Kijowie po raz drugi odbyły się obrady okrągłego stołu - tym razem również bez udziału opozycji. Po nocnych zamieszkach oponenci władz zignorowali inicjatywę byłego prezydenta Leonida Krawczuka.

W posiedzeniu wzięli udział jego inicjator oraz były prezydent Leonid Kuczma, inni przedstawiciele władz i rządzącej Partii Regionów, a także komuniści, duchowni i reprezentanci organizacji pozarządowych.

Spotkanie zbojkotował też Wiktor Juszczenko. Jego zdaniem jest ono pozbawione sensu, jeśli nie weźmie udziału opozycja.

W nocy funkcjonariusze milicji, oddziałów specjalnych Berkut i wojsk wewnętrznych rozebrali dwie barykady w centrum miasta. Przez kilka godzin dochodziło do przepychanek z manifestantami. W ciągu dnia funkcjonariusze wycofali się z placu.

Rządzący dotąd nie spełnili żądań oponentów władz: nie zwolniono wszystkich zatrzymanych protestujących, nie ukarano winnych pacyfikacji 30 listopada, a rząd nie podał się do dymisji.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Wiktor Janukowycz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje